Koniec potasowej wojny z Rosją?


Białoruś proponuje rosyjskiej firmie Uralkalij powrót do aliansu i współpracy w ramach wspólnego przedsiębiorstwa, które sprzedawałaby wspólnie sole potasowe na światowym rynku.

Impulsem do odnowienia współpracy miedzy białoruskim i rosyjskim przedsiębiorstwem ma być zmiana właściciela rosyjskiej firmy potasowej Uralkalij, która ma przejść w ręce oligarchy bliższemu Kremlowi.

Potasowy rozwód

Pod koniec lipca rosyjska firma Uralkalij zdecydowała o zakończeniu współpracy z Biełaruśkalijem oskarżając ją o sprzedaż swojej produkcji na własną rękę. Obydwa przedsiębiorstwa kontrolowały 40 porc. Światowego rynku soli potasowych – podstawowego surowca przy produkcji nawozów sztucznych.

Premier zaprasza

Sprawa skoczyła się aresztowaniem dyrektora rosyjskiej firmy Władysława Baumgertniera, który przyjechał do Mińska na osobiste zaproszenie premiera Białorusi. Na celownik białoruskiej prokuratury trafił również największy ówczesny udziałowiec rosyjskiej firmy oligarcha Sulejman Kerimow.

Białoruskie władze oskarżyły menagera o narażenie Białorusi na straty w wysokości 100 mln dol. I na koniec, po ponad czterech miesiącach aresztu zezwoliły na powrót do Rosji, gdzie będzie dalej prowadzone śledztwo. Tymczasem Kerimow, który również znalazł się na celowniku białoruskich śledczych zapowiedział sprzedaż swojego udział w Urlakaliju bliższemu kierownictwu Kremla oligarsze Michaiłowi Prochorowowi. Łukaszenka przedtem publicznie oskarżał Kerimowao oszustwa i zapowiadał, ze nie zamierza z nim robić żadnych interesów .

Rynek zamiera

W wyniku tych zawirowań ucierpiały dochody producentów surowców potasowych, które staniały o 20 proc. Rynek również zamarł w oczekiwaniu na dalszy spadek cen, a białoruska firma Biełaruśkalij okresowo wstrzymała produkcję. Białorusinom zdaniem gazety nie udało się utworzyć sieci dystrybucyjnej. To właśnie jest przyczyną oświadczenia wicedyrektora BKK Aleksandra Poljakowa, który podkreślił, że dla rynku potasowego pozytywne jest istnienie współpracy między białoruską i rosyjska stroną.

Jb/Biełsat/gazeta.ru

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze