Wierni zbierają pieniądze dla białoruskiego księdza oskarżonego o szpiegostwo


W Mińsku rozpoczął się maraton solidarności z ks. Uładzisławem Łazarem, który od lipca br. przebywa w wiezieniu KGB. Na początku był oskarżony o szpiegostwo, po czym zarzut zmieniono na przekazywanie pieniędzy osobie podejrzewanej w szpiegostwo.

Wsparcie od protestantów

Spotkanie zorganizowano w siedzibie Białoruskiej Partii Chrześcijańsko-Demokratycznej – zgromadziło ono kilkadziesiąt osób – przedstawiciel różnych wyznań. Co ciekawe, wielu członków właśnie tej partii m.in. występujący na spotkaniu jej lider Pawał Seweryniec należą do kościoła protestanckiego. W spotkaniu wzięli również udział b. więźniowie aresztu KGB nazywanego w Mińsku „amerykanką”, np. uwolniony niedawno z więzienia działacz opozycyjnego Młodego Frontu Zmicier Daszkiewicz.

Więzień polityczny?

Rodzina aresztowanego znajduje się w trudnym położeniu materialnym i nie jest w stanie opłacić adwokata. Organizatorzy spotkania są przekonani, że obecnie aresztowany nie otrzymuje odpowiedniego wsparcia, a jego pobyt wiezieniu jest szkodliwy dla zdrowia.

Jednak, jak podkreśla ks. Jurij Sańko – rzecznik prasowy konferencji białoruskiego episkopatu, z księdzem regularnie spotyka się adwokat kurii z diecezji Mińsko-Mohylewskiej, również sam biskup osobiście odwiedził rodzinę aresztowanego. Zdaniem białoruskich aktywistów demokratycznych księdzu mogłoby pomóc uznanie go za zakładnika reżimu.

„Niestety, nie okazują mu pomocy nasze struktury obrony praw człowieka. On oficjalnie nie jest uznawany za więźnia politycznego – a powinno się to dokonać na poziomie międzynarodowym” – podkreśla Hanna Szapućka – aktywistka opozycyjnego ruchu „O wolność” (Za wolju –red.)

Szpiegomania i ksiądz

26 lipca Aleksander Łukaszenka poinformował, że zatrzymano pracownika białoruskich służb specjalnych podejrzewanego o szpiegostwo. „Niedawno zatrzymaliśmy jednego ze zdrajców, pracującego w specsłużbach, który był poprzez przedstawicieli Kościoła katolickiego powiązany z innymi państwami. On nie tylko przekazywał informacje, ale w wyniku jego działań ucierpieli ludzie pracujący za granicą” – powiedział wtedy białoruski prezydent. Kilka dni później pojawiła się informacja o areszcie księdza. 29 lipca potwierdziły to władze białoruskiego Kościoła. Nie wiadomo jednak w jakim znajduje się areszcie, gdyż KGB odmawia wszelkich komentarzy w tej sprawie.

Ksiądz Lazar przedtem pełnił posługę w białoruskich parafiach w podmińskich: Maryjnej Górce i Rudzieńsku. W kwietniu 2013 r. został wyznaczony do administrowania parafią w Borysowie w obwodzie Mińskim. Jest obywatelem Białorusi – pobierał naukę w grodzieńskim seminarium a następnie w Polsce.

Zobacz też
Komentarze