Odcinek o Białorusi w serialu Marvel’s Agents of S.H.I.E.L.D.


Europejska architektura, szyldy sklepów w języku białoruskim, wszędzie kwiaty, ulicami spacerują uśmiechnięci przechodnie. Taki obraz, a raczej obrazek europejskiej Białorusi przedstawili twórcy serialu S.H.I.E.L.D. Akcja czwartego odcinka toczy się na Białorusi, która wygląda jak prawdziwe europejskie państwo.

Serial S.H.I.E.L.D. powstał na podstawie komiksów „Marvel”. Serialowi bohaterzy to świetnie wytrenowani agenci, którzy zajmują się niesklasyfikowanymi jeszcze dziwnymi i trudnymi do zrozumienia sprawami. {movie}Zwiastun serialu Marvel’s Agents of S.H.I.E.L.D.|left|12985{/movie}

Jedna z bohaterek odcinka – była agentka kradnie brylanty za kilka milionów dolarów i znika. Ukrywa się na… Białorusi w miasteczku Złoda ( w rzeczywistości taka miejscowość nie istnieje).

Superagenci na pokładzie supernowoczesnego samolotu lądują na terytorium Białorusi za zgodą białoruskich władz. Pokój hotelowy ukrywającej się kobiety, wynajęty w prowincjonalnym hotelu, wygląda całkiem gustownie: na ścianach wiszą obrazy z pejzażami w stylu rosyjskiego klasycyzm.

W wyobraźni twórców Białoruś wygląda bardzo europejsko, jednak bohaterzy fabuły uznali, że trafili gdzieś na głęboką prowincję, ponieważ podczas akcji jedna z agentek mówi: „W tej miejscowości praktycznie nie ma prądu”.

Użytkownik Internetu po obejrzeniu odcinka z humorem komentuje: „ Oglądam odcinek i boki zrywam. Jak znam życie i naszą władzę, po tym, jak agenci znajdą brylanty, czeka ich spotkanie z Miaśnikowiczem (premier Białorusi –red.), sprawa karna z konfiskata majątku, dozór policyjny a nawet rozstrzelanie tak na wszelki wypadek. A co, my możemy, przecież dopiero co zeszliśmy z drzewa :)” .

KR/Biełsat

Zobacz też
Komentarze