Białoruś chce rozmawiać o reformach


Białoruś omówi plan przeprowadzenia reform strukturalnych z międzynarodowymi organizacjami finansowymi – poinformował w poniedziałek wiceminister gospodarki Dźmitry Hałuchou, komentując plan działań przyjęty przez rząd i bank narodowy.

W tym tygodniu planuje się przeprowadzenie z przedstawicielami Unii Europejskiej, Komisji Europejskiej, Banku Światowego oraz innych międzynarodowych organizacji finansowych konsultacji, podczas których zostanie omówiony plan reform strukturalnych, zatwierdzony 10 października.

Jak pisze agencja BiełTA, plan został przedstawiony Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu, gdy białoruska delegacja wysokiego szczebla brała udział w dorocznym posiedzeniu kierownictwa Banku Światowego i MFW w dniach 11-13 października.

Na dobry początek

Hałuchou powiedział, że plan przewiduje zarówno posunięcia krótkoterminowe, jak i długoterminowe. Ich celem jest położenie fundamentów pod zwiększenie efektywności i konkurencyjności białoruskiej gospodarki. Dodał, że jest już gotowych kilka aktów prawnych, które mają być przedstawione deputowanym do końca roku, w tym o partnerstwie państwowo-prywatnym oraz o rozwiązaniach antymonopolowych.

Jak powiedział, reformy m.in. mają zwiększyć efektywność dysponowania zasobami i zwiększyć dostęp do nich np. małej i średniej przedsiębiorczości. Cały blok reform jest poświęcony zwiększeniu efektywności sektora państwowego.

„Musimy określić rolę państwa w gospodarce, wskaźniki, które będą celem przedsiębiorstw. Powinniśmy także ustalić system motywacji kierownictwa i stworzyć przejrzysty system zarządzania korporacyjnego, odpowiadający najlepszym standardom światowym” – powiedział wiceminister.

Plan reform jako posunięcie taktyczne

Niezależny tygodnik „Nasza Niwa” pisze na swojej stronie internetowej, że plan przewiduje m.in. zmniejszenie kredytowania białoruskiej gospodarki oraz przekazanie do budżetu części zysków najbardziej dochodowych przedsiębiorstw oraz państwowych banków. Radio Swaboda zwraca natomiast uwagę, że w dokumencie mowa o sprywatyzowaniu w przyszłym roku drogą przetargów państwowych aktywów wartości 4,5 mld dol.

Według niezależnych białoruskich ekspertów, plan reform może być posunięciem taktycznym, mającym na celu uzyskanie nowych kredytów. „Jak wiadomo, kredytodawcy jako warunek przyznania pieniędzy stawiają reformowanie białoruskiej gospodarki” – powiedział analityk finansowy Wadzim Josub.

KR/Biełsat/PAP

Zobacz też
Komentarze