Łukaszenka grozi więzieniem premierowi i urzędnikom


Prezydent Białorusi ostrzegł urzędników państwowych, że mogą trafić do więzienia za nieprawidłowości związane z eksportem zapasów gotowych produktów. Na Białorusi od wielu miesięcy fabryki borykają się z nadmiernymi zapasami. Aleksander Łukaszenka już ponaglał dyrektorów firm i odpowiedzialnych urzędników do ich sprzedaży.

Prezydent Łukaszenka, zwracając się do premiera Białorusi i ministrów jego rządu, nazwał kłamstwem informacje o pozbywaniu się zapasów produktów. Zauważył, że towary są często wywożone za granicę, ale należne za nie pieniądze za nie trafiają na Białoruś.

Ja powiem publicznie, że za to ktoś pójdzie do więziennej celi – ostrzegł białoruski przywódca. Aleksander Łukaszenka podkreślił, że dla kraju najważniejsze są pieniądze, a nie wywiezione za granicę towary.

Apele prezydenta Białorusi o pieniądze dla kraju nie są przypadkowe. Niezależne mińskie media w ostatnim okresie informują o nie najlepszej kondycji finansowej państwa. W tym roku notuje się dużą nadwyżkę importu nad eksportem towarów, białoruski rubel traci na wartości wobec zagranicznych walut i zmniejszają się rezerwy walutowe państwa. Pojawiają się pogłoski o możliwej nowej dewaluacji białoruskiego rubla.

Produkcja zalega w magazynach

Z powodu zalegania produkcji w magazynach budżet białoruski nie otrzymał w pierwszej połowie tego roku 2,6 bln rubli białoruskich, czyli 300 mln dol.

W pierwszych miesiącach tego roku znacznie spadł eksport białoruskich towarów przemysłowych, co doprowadziło do wzrostu zapasów. Ich ilość w magazynach według stanu z 1 lipca wynosiła 81 proc. średniej produkcji miesięcznej.

Wiceminister gospodarki Alaksandr Jaraszenka mówił w kwietniu, że wzrost zapasów w magazynach wynika m.in. z przystąpienia Rosji do WTO i związanego z nim „otwarcia granic oraz wzrostu konkurencji„.

Według danych z początku czerwca w magazynach białoruskich przedsiębiorstw znajdowała się gotowa produkcja wartości 33,4 bln rubli białoruskich, co oznacza wzrost o ponad 11 bln z początkiem roku. Najwięcej zapasów nagromadziło się w branży skórzanej i obuwniczej, motoryzacyjnej oraz tekstylnej.

KR/Biełsat/IAR/ wczesn.

Zobacz też
Komentarze