Białorusini robią zapasy na zimę


Weekendowe jesienne bazary cieszą się dużą popularnością w białoruskich miastach. To tradycyjna forma gromadzenia zapasów na zimę, po jak najniższych cenach.

Jesienne bazary są organizowane na placach niemal we wszystkich dzielnicach białoruskich miast. Tylko w położonym blisko polskiej granicy Brześciu było ich w sobotę aż 16.

Na takich bazarach można kupić m.in.: jabłka, gruszki, buraki, marchewkę, kapustę, cebulę i ziemniaki.

Robiąc zapasy, nie musimy się martwić zimą o to, gdzie jabłka, czy ziemniaki kupimy najtaniej mówi jeden z mińskich emerytów.

Jesienne bazary są poradziecką spuścizną. W czasach Związku Radzieckiego zimą w sklepach były duże problemy z kupnem owoców i warzyw. Dlatego ludzie magazynowali produkty w piwnicach bloków, czy w podmiejskich domkach.

Obecnie zapasy są robione trochę z przyzwyczajenia, a trochę po to, by obejść sezonowe wahania cen.

Jb/Bełsat/IAR

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze