Przedstawiciel polskiego prezydenta odwiedza Białoruś


Szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski złożył w piątek kwiaty pod tablicą upamiętniającą jednego z przywódców Powstania Styczniowego Konstantego Kalinowskiego w Mińsku, a także odwiedził Kuropaty, gdzie spoczywają tysiące ofiar represji stalinowskich.

Uczcić Powstanie Styczniowe

Minister Michałowski wziął też rano udział w otwarciu polsko-białoruskiej konferencji historycznej poświęconej Powstaniu Styczniowemu, a dzień wcześniej w otwarciu polsko-białoruskiej wystawy o tej samej tematyce w Narodowym Muzeum Historycznym Republiki Białoruś.

– Najważniejsze było dla mnie po pierwsze uczczenie 150-lecia Powstania Styczniowego tutaj, na Białorusi. Bardzo się cieszę, że była taka możliwość i że zrobiliśmy to razem z władzami białoruskimi – powiedział Michałowski, podsumowując swoją dwudniową wizytę na Białorusi. Przypomniał w tym kontekście, że na czwartkowym otwarciu wystawy był obecny białoruski wiceminister kultury Wasil Czernik. Zobacz także:

Jacek Michałowski podkreślił również, że Kuropaty to wstrząsające miejsce i warto, by ta nekropolia doczekała się większego przypomnienia. – Chodzi po pierwsze o to, żeby to miejsce rzeczywiście zostało dobrze zbadane, czyli (aby przeprowadzono) ekshumacje, a po drugie, aby było znane i mogło być dobrze przygotowane na odwiedziny pielgrzymów – zaznaczył.

Odwilż we wzajemnych stosunkach?

Pytany, czy dostrzega w ostatnim czasie zmiany w stosunkach polsko-białoruskich, odparł: „Myślę, że tak. Sam fakt, że szef Kancelarii Prezydenta mógł tu przyjechać, że otwarcie wystawy w muzeum było współorganizowane przez stronę białoruską o czymś świadczy”.

Minister Michałowski, który przez dłuższy czas był dyrektorem programowym Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, podkreślił, że ogromną radość sprawiło mu w czwartek wieczorem spotkanie ze stypendystami programu Lane’a Kirklanda, finansowanego ze środków tej fundacji.

– To grupa ludzi o bardzo różnych światopoglądach – i związanych z opozycją białoruską, i władzą białoruską, i biznesmeni, i naukowcy – zaznaczył, wyrażając przekonanie, że grupa ta może być dobrym łącznikiem między Polską i Białorusią. – To dobra inwestycja na przyszłość – ocenił.

Szef KPRP spotkał się również w piątek z metropolitą mińsko-mohylewskim arcybiskupem Tadeuszem Kondrusiewiczem.

Jb/Biełsat/pap

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze