90 lat temu białoruskie dzieci miały swoje czasopismo


Chociaż dzisiaj polityka II Rzeczpospolitej w sprawie mniejszości narodowych wzbudza spore kontrowersje, to właśnie tu wydawane było jedyne do tej pory w pełni niezależne, białoruskie czasopismo adresowane do dzieci.

Zaranka była wydawana w języku białoruskim w latach 1927-1931 w Wilnie. Redaktorem i wydawcą była Zośka Wieras. W czasopiśmie drukowano utwory białoruskich pisarzy, baśnie spisane i nadesłane przez czytelników, wiersze dla dzieci, przekłady, spektakle dla teatru dziecięcego, kalambury, różne zagadki i łamigłówki. Czasopismo ozdobione było malunkami, a okładka co pewien czas wychodziła z nową grawiurą, wykonaną przez tamtejszych białoruskich artystów, wśród których był dziś na wpół zapomniany Jazep Horyd.

Współpracownikiem Zaranki był Siergiej Nowik-Piajun, który publikował pod pseudonimem Młody Dziadek. To właśnie do niego swoje listy pisały dzieci. Także w 1927 roku w Zarance debiutował pisarz Michaś Maszara. Z Chełmna (gdzie służył mąż) dosyłała swoje wiersze Natalia Arsienjewa.

Czasopismo ukazywało się raz w miesiącu, kosztowało 35 groszy, a przy rocznej prenumeracie – 4 złote. Dla porównania pud żyta (ok. 16,38 kg) w tamtym okresie kosztował 2 zł. Niestety współczesne białoruskie wydawnictwa nie mają w swej ofercie dziecięcych białoruskojęzycznych czasopism tego kalibru co Zaranka.

KR/Biełsat za eastbook.eu

Zobacz też
Komentarze