Łukaszenka: Chcesz nakupić „barachła” za granicą – płać 100 dol.


Nasi ludzie ciągle nas krytykują, że jesteśmy biednym, nędznym krajem – a nawet do 3 mld dol. wywożą za granice do EU i przywożą barachło, które i tak produkujemy.” – powiedziała Łukaszenka podczas wizyty w mińskiej fabryce motocykli Motowelo.

„Dawno poleciłem, żeby za wyjazd za granicę po to barachło pobierać podatek” – dodał – „.I będzie tak – jeśli my ciebie obsługujemy na granicy płać 100 dol. i wyjeżdżaj” – podkreślił Łukaszenka – . „I on wtedy pójdzie do naszego sklepu i kupi naszą lodówkę, a nie będzie taszczył tego dziadostwa z EU nie wiadomo czyjego wyrobu”

Zapowiedzi Łukaszenki nie są zgodne z białoruską konstytucją, która gwarantuje Białorusinom swobodny wyjazd i powrót do kraju

Turystyka zakupowa

Białoruski prezydent postanowił ukrócić proceder zakupowych wyjazdów turystycznych – przede wszystkim do Polski. Analiza cen między polską i Białorusią pokazuje, że Białorusinom po prostu opłaca jeździć do Polski na zakupy. Widać to np. po cenach mięsa, które według podliczeń portalu nn.by są o połowę mniejsze niż w Mińsku. Przy średniej białoruskiej pensji 500 dol. Białorusinom opłaca się jeździć do Polski – często nawet wykupują zorganizowanie wycieczki do przygranicznych centrów handlowych. W ubiegłym roku Białorusini przekroczyli polską granicę 3,3 mln. razy.

Niestandardowe metody

Białoruś od lat boryka się z deficytem w handlu zagranicznym Białoruskie władze znane są z wprowadzania nietradycyjnych metod walki z tym problemem. W przeszłości np. ministerstwa i władze lokalne otrzymały zadanie, by nakłonić miejscowych przedsiębiorców do produkowania produktów, którymi można zastąpić import. Urzędnikom postawiono zadanie zapewnienia wytwórczości np. jajek z niespodzianką, parasolek, czy futer.

Jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze