Więzień polityczny wychodzi na wolność (fotorelacja+wideo)


Zmicier Daszkiewicz opuścił mury grodzieńskiego więzienia o 6.15 rano. Były więzień polityczny, choć wychudły i blady, jednak zachował dobry humor. Pod więzienną bramą oczekiwało go około 50 osób m.in. żona, przyjaciele i dziennikarze.

Prawie 1000 więziennych dni

Lider Młodego Frontu spędził w więzieniu łącznie 986 dni, z czego większość czasu w pojedynczych celach. Swojego wypuszczenia nie postrzega jako aktu łaski ze strony reżimu. Przytoczył przy tym przykład innego opozycjonisty Uładzmira Jaromienki, który trafił do więzienia za udział w powyborczej demonstracji i został ułaskawiony przez Łukaszenkę. W ostatnich dniach jednak znowu sąd skazał go na trzy miesiące więzienia za rzekome naruszenie warunków nadzoru prewencyjnego.

Również Daszkiewicz przez następne pół roku będzie objęty milicyjnym dozorem się. Nie będzie mógł również opuszczać miejsca zamieszkania w godz. 20-6 rano. I jeżeli zdaniem milicjantów i sędziów „nie wejdzie na ścieżkę poprawy” z powrotem może trafić do więzienia.{movie}Daszkiewicz na wolności, fot. belsat.eu|right|12225{/movie}

W domu w Mińsku na Daszkiewicza czekać będzie gęś z jabłkami. Na razie jednak przed powrotem do stolicy uwolniony i jego bliscy wybrali się na piknik w okolicach Grodna.

„Będę robił to co robiłem”

Na razie Daszkiewicz planuje rozwiązać swoje problemy mieszkaniowe a potem jednak wróci do polityki. B. więzień polityczny chce, by prowadzona przez niego organizacja Młody Front znalazła się w rekach ludzi młodszych „Będę robił to co robiłem” – powiedział dziennikarzom. Warunki w więzieniu nazwał znośnymi. „Dla tego, który siedzi w więzieniu bardzo ważne jest to, że za murami są ludzie, którzy ciebie wspierają i kontynuują twoje dzieło” – podkreślił.

Ślub za kratami

Daszkiewicz poślubił swoją żonę Nastę, również działaczkę Młodego Frontu, w grudniu 2012 r. Ceremonia odbyła się po wielomiesięcznej walce z władzami o zwrot dowodu osobistego, bez którego nie można było dokonać formalności. Wreszcie prokuratura generalna potwierdziła zagubienie dokumentu, co stało się podstawą do wystawienia nowego dowodu. Więzienny ślub trwał 10 min. a w roli świadków wystąpili więzienni strażnicy.

Sposób na neutralizacje opozycjonisty

Daszkiewicz został skazany na dwa lata kolonii karnej w marcu 2011 roku z zaliczeniem okresu aresztu od grudnia poprzedniego roku. Sąd uznał, że dzień przed wyborami prezydenckimi z 19 grudnia 2010 roku wraz z innym działaczem Młodego Frontu Eduardem Lobowem pobili dwóch przygodnie napotkanych mężczyzn. Oskarżeni działacze twierdzili, że to oni padli ofiarą napaści, a całe zajście było zainscenizowane.

Dodatkowy rok kolonii karnej

Pod koniec sierpnia ubiegłego roku Daszkiewicza skazano na dodatkowy rok kolonii karnej z zaliczeniem czterech miesięcy, jakie pozostały mu do odsiedzenia z poprzedniego wyroku. Sąd w kolonii karnej uznał, że jest winny złośliwego niepodporządkowywania się nakazom administracji.

W obronie Daszkiewicza, który został uznany za więźnia politycznego, występowały największe międzynarodowe organizacje obrony praw człowieka, w tym Human Rights Watch i Międzynarodowa Federacja Praw Człowieka (FIDH).

Największa organizacja opozycyjna

Powstały w 1997 roku Młody Front jest największą młodzieżową organizacją prodemokratyczną na Białorusi, liczy – według własnych szacunków – 1000 –1500 członków. Wielokrotnie próbował się oficjalnie zarejestrować na Białorusi jako organizacja, ale za każdym razem spotykał się z odmową władz.

Jb/Biełsat/pap

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze