Białoruski ambasador na dywaniku w Moskwie – powód: aresztowanie rosyjskiego biznesmena


MSZ Rosji zareagowało we wtorek na poniedziałkowe zatrzymanie w Mińsku dyrektora generalnego rosyjskiego potentata w dziedzinie nawozów potasowych — firmy Urałkalij Władisława Baumgertnera. Ambasador Białorusi Ihar Piatryszenka został we wtorek rano wezwany na rozmowę do MSZ Federacji Rosyjskiej — poinformowała służba prasowa rosyjskiego ministerstwa.

Gdzie te sojusznicze stosunki?

Sam fakt zatrzymania Baumgertnera oraz stworzona wokół niego kampania informacyjna nie odpowiadają sojuszniczemu charakterowi stosunków pomiędzy naszymi krajami i mogą mieć wpływ na grafik rosyjsko-białoruskich kontaktów politycznych” – głosi komunikat rosyjskiego MSZ przekazany ambasadorowi Białorusi w Moskwie.

Jak tu inwestować?

Obserwator polityczny Roman Jakauleuski z Mińska w rozmowie z Biełsatem powiedział, że zatrzymanie Władisława Baumgertnera na pewno będzie miało wpływ jeszcze i na klimat inwestycyjny na Białorusi. «Ile już mówiono, że gorzej być nie może — ale owszem, okazuje się że da się go jeszcze pogorszyć — aresztując czołowych biznesmenów przebywających na Białorusi na zaproszenie szefa rządu w Mińsku».

Jakauleuski uważa, że ciąg dalszy tej historii będzie jeszcze bardziej pasjonujący niż jej początek, ponieważ strona rosyjska będzie musiała zareagować szybko chociażby ze względów prestiżowych. „A już na pewno premier Białorusi Michaił Miasnikowicz będzie zaraz miał bardzo ciężko podczas organizacji spotkań z czołowymi inwestorami” – skonkludował.

Premier – przynętą

Moskiewska gazeta «Kommiersant» poinformowała w poniedziałek, że białoruski premier został z premedytacja użyty jako przynęta w pułapce zastawionej na rosyjskiego biznesmena. Wg Kommiersanta, podobne zaproszenia otrzymali również jeden z głównych akcjonariuszy spółki rosyjski oligarcha Sulejman Kerimow, rosyjski wicepremier Arkadyj Dworkowicz a także przewodniczący rady dyrektorów Uralkalija Aleksander Wołoszyn. Jednak ci ostatni nie przyjęli zaproszenia tłumacząc brakiem czasu.

Władisław Baumgertnier jest podejrzany o nadużycie stanowiska służbowego i narażenie białoruskiego państwa na straty. (Art. 424 pkt 3 Kodeksu karnego Białorusi), za co grozi kara od trzech do dziesięciu lat więzienia i konfiskata majątku. Na wniosek prokuratora mężczyzna został zatrzymany na dwa miesiące w areszcie.

Oprócz dyrektora „Uralkialija” na listę podejrzanych trafili również: członek rady nadzorczej Oleg Pietrow, pierwszy zastępca dyrektora generalnego Konstantin Sołodownikow, szef oddziału wysyłki Dmitrij Samojłow – został za nimi wysłany list gończy poprzez Interpol.

mj/jb (TV Biełsat)

Zobacz też
Komentarze