Żniwa po białorusku: na przymusowych pracach polowych wojsko i uczniowie


Białoruskie kołchozy przetrwały z czasów radzieckich. Indywidualne gospodarstwa rolne praktycznie nie istnieją. Jak co roku do pomocy przy żniwach zaangażowano żołnierzy zasadniczej służby wojskowej oraz uczniów szkół średnich.

Wojskowi odwożą samochodami zboże do spichlerzy oraz kierują kombajnami. Poborowi pochodzący z miast przyznają, że po raz pierwszy pracują na roli.
W niektórych gospodarstwach do pracy przy żniwach zaangażowano także uczniów szkół średnich oraz nauczycieli. Ta tradycja wykorzystania półdarmowej siły roboczej również sięga czasów radzieckich.

Za Bugiem dotychczas namłócono ponad 5 i pół miliona ton ziarna. Tak jak w latach ubiegłych plony najlepsze są w zachodniej części kraju w obwodach: grodzieńskim, brzeskim i mińskim.

KR/ Biełsat za IAR

Zobacz też
Komentarze