Mikałaj Statkiewicz: 57. urodziny za kratami


Były kandydat na prezydenta nadal odsiaduje wyrok 6 lat więzienia. To już trzecie z rzędu urodziny, które spędza w więziennej celi…..

Ostatni kandydat pod celą

Polityk jest ostatnim przebywającym w więzieniu konkurentem Łukaszenki w wyborach prezydenckich 2010 r. Jego hasłem wyborczym było „Oddaj co ukradłeś” – kandydat na prezydenta z ramienia białoruskiej partii socjaldemokratycznej Hramada podkreślał wtedy, że będzie rozmawiał z Łukaszenką tylko jego własnym językiem.

Od sowieckiego wojskowego do opozycjonisty

57- letni Statkiewicz w przeszłości był zawodowym żołnierzem oficerem w stopniu podpułkownika wojsk rakietowych. Swoją przygodę z polityka jeszcze pod koniec lat 80 XX w. kiedy opublikował koncepcję tworzenia białoruskiej armii realizowaną po otrzymaniu przez Białoruś niepodległości. Był jednym z białoruskich wojskowych, który publicznie potępił pucz Janajewa w Moskwie w 1991 r. W tym samym czasie był również inicjatorem utworzenia Białoruskiego Stowarzyszenia Wojskowego – którego członkowie publicznie składali przysięgę na wierność tworzącemu się niezależnemu państwu. W czasie rządów Łukaszenki Statkiewicz ponad 30 razy trafiał do aresztu. Dwukrotnie wszczynano przeciwko niemu postępowanie karne – przed wyborami w 2012 i 2006 r. Wyrok 6 lat wiezienia wydany w 2011 r. był najsurowszym ze wszystkich wydanych przez białoruskie sądy wobec uczestników antyłukaszenkowskiego powyborczego protestu.

Po rozbitej demonstracji powyborczej 19 grudnia 2010 r. Statkiewicz został uznany przez reżim Łukaszenki za „prowodyra zamieszek” i skazany na 6 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.

Łagier to nie koniec kłopotów

Po rozpoczęciu odbywania kary Statkiewicz stał się celem prześladowań ze stron administracji więziennej. Wszystko po to by podpisał prośbę o ułaskawienie do Łukaszenki. Polityk wielokrotnie trafiał do karceru, wsadzano go do celi nosicielami HIV, regularnie ograniczano możliwość kontaktu z rodziną. By ukarać więźnia więzienne władze szukały najrozmaitszych pretekstów. Karano go za znalezione przy nim chustki do nosy czy brak naszywki z numerem. Oprócz karceru stosowano inne kary jak np. ograniczenie możliwości widzenia z rodziną czy zmniejszenie sumy za jaką mógł kupować towary w więziennym sklepiku.

W styczniu 2012 r. Statkiewiczowi za wszystkie jego „przewinienia” decyzją sądu zmieniono sposób odbywania kary. Z kolonii karnej, w obrębie której więzień może dość swobodnie się poruszać przeniesiono go do więzienia. Fakt, że uznano go za więźnia „złośliwie naruszającego regulamin” oznacza, że praktycznie nie ma szans na przedterminowe zwolnienie.

Jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze