Nową siedzibę Łukaszenki budują robotnicy z Korei Północnej


W centrum Mińska powstaje Pałac Niezależności budynek należący do administracji prezydenta. Okazuje się, że w budowie pomaga około 100 robotników z Korei Północnej.

Cudzoziemscy robotnicy, według portalu www.onliner.by, mają mieszkać w bazie sportowej pod Mińskiem. Oprócz budowy pałacu dla Łukaszenki – zatrudnieni są jeszcze na budowach domów z wielkiej płyty i przy remoncie hotelu „Bełaruś”.

Jak poinformował na konferencji prasowej szef firmy „Minskstroj” Mikałaj Miłaszewskij – na Białorusi brakuje budowlańców, których przyciągają lepsze zarobki na rosyjskich budowach – dlatego właśnie postanowiono wynająć Koreańczyków.

Ludzie o żelaznej dyscyplinie

Miłaszewskij jeździł do Moskwy, by tym celu spotkać się z ambasadorem Koreańskiej Republiki Ludowej. Podpisana umowa przewiduje, że na Białoruś może przyjechać do 500 pracowników. Szef firmy budowlanej nie mógł się nachwalić jakości pracy azjatyckich gości. „Niedawno do mnie podszedł ich przedstawiciel i mówi, że za mało im dajemy pracy – że oni są gotowi pracować i 12 godz. dziennie” – dodał – „Nie piją, nie palą – dyscyplinę mają żelazną.”

Budowa Pałacu Niezależności już przedtem wywołała oddźwięk ze strony mediów, gdy okazało się, że na fasadzie zaczęto instalować napis po rosyjsku. W kraju, w którym białoruski jest konsekwentnie rugowany z życia codziennego i szkół dotychczas używano go przynajmniej w nazwach instytucji. Po protestach rosyjskie litery zdemontowano, jednak na frontonie pojawił się również zagadkowy napis cyrylicą „Cal Di Bie” – który wywołuje zaciekawienie mieszkańców Mińska i niezależnych mediów. W świetle nowych informacji zastanawiają się czy nie jest to fraza po koreańsku.

Nikt nie może nas zawrócić z drogi

Budowa pałacu ma znaczenie symboliczne dla białoruskich władz. „To demonstracja, że w tym kraju mamy wszystko – od ziemi do herbu, flagi i tego Pałacu Niezależności, w którym będą mieć miejsce ważne wydarzenia państwowe – od wręczenia listów uwierzytelniających zagranicznym ambasadorom do spotkań z szefami państw, którzy przyjadą do nas. Oni powinni tu przyjeżdżać i widzieć, że Białoruś, to państwo i nikt nie może zawrócić z drogi czy przymusić do czegoś. To główne centrum naszego kraju, centrum niezależności naszego państwa.” – powiedział Łukaszenka podczas święta niepodległości Białorusi 3 lipca br.

Jb/Biełsat/Biełapan

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze