Kanał Augustowski. Druga przymiarka do listy UNESCO


Polska i Białoruś nie składają broni i znów chcą walczyć o wpisanie Kanału Augustowskiego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jest szansa na poprawienie wniosku, który trzy lata temu nie dostał pozytywnej rekomendacji. Zajmą się nim specjaliści od zabytków techniki.

Drugie podejście

Wniosek o wpisanie Kanału Augustowskiego na listę UNESCO miał być rozpatrywany podczas sesji tej organizacji już przed trzema laty – komitet obradował wówczas w Brasilii. W ostatniej chwili Polska i Białoruś (kanał leży dziś na terytorium tych dwóch państw, które wspólnie starają się o wpis transgraniczny) dokument jednak wycofały. Powodem była negatywna opinia ICOMOS-u, opiniującego wszelkie wnioski.

Dowiedzieliśmy się, że istnieje szansa poprawienia dokumentu. Na razie nie wiemy jeszcze dokładnie, jakie uwagi ma ICOMOS. Słyszeliśmy tylko, że wadą może być zbyt duża rozległość wniosku [uwzględnienie bliższego i dalszego otoczenia kanału – red.]. To znaczy w jednych miejscach może być jego siłą, w innych może go osłabiać – mówił w 2010 roku w rozmowie z „Gazetą” Bogdan Zdrojewski, minister kultury i dziedzictwa narodowego. Wycofanie wniosku było jedyną szansą, by nie pogrzebać szans kanału na znaczek UNESCO. Jeśli bowiem raz komitet rozpatrywałby dokumentację i ją odrzucił, nie byłoby już później możliwości, by do tematu wrócić.

Wasyl Czerniak, radca do spraw kultury w ambasadzie Białorusi, dodawał: – Na pewno nie chodziło nam o to, by wniosek odłożyć na półkę, ale by poprawić zgodnie z wytycznymi ekspertów i raz jeszcze złożyć do UNESCO.

Temat na półce jednak trochę poleżał

W międzyczasie strona polska zajęta była opracowaniem dokumentacji dla innych kandydatur – kopalni soli w Bochni i zamku żupnego w Wieliczce (rozszerzenie wpisu wielickiej kopalni soli) oraz cerkwi karpackich (wniosek składany był łącznie z Ukrainą). Dokumenty te zdobyły w tym roku uznanie UNESCO i wszystkie obiekty znalazły się przed kilkoma tygodniami na prestiżowej liście. Teraz nadszedł czas, by wrócić do Kanału Augustowskiego.

Polskie Ministerstwo Kultury podjęło już rozmowy z białoruskim resortem w sprawie transgranicznego wniosku o wpisanie „Kanału Augustowskiego – dzieła przyrody i człowieka” na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO – przyznaje Wioletta Łabuda-Iwaniak, rzeczniczka prasowa Narodowego Instytutu Dziedzictwa.

„Gazeta” dowiedziała się, że właśnie Narodowy Instytut Dziedzictwa zaproponował, by przeanalizować, jakie szanse miałby nowy wniosek. Zająć mieliby się tym specjaliści od architektury zabytków techniki i kanałów – Robert Kola oraz Waldemar Affelt. Panowie powinni sprawdzić, jak Kanał Augustowski wypada na tle innych kanałów znajdujących się już na liście UNESCO oraz kandydatów do listy. A są to np. brytyjskie: Kanał Kaledoński i Bridgewater, kanadyjski Kanał Lachine oraz Kanał Lingqu w Chinach.

Analiza ekspercka szans nowej nominacji w kontekście kanałów już wpisanych na listę UNESCO oraz znajdujących się na liście kandydujących obiektów innych państw obecnie jest już opracowywana. Jej wyniki poznamy jeszcze w tym roku – dowiedzieliśmy się w resorcie kultury.

Wniosek – jeśli okaże się, że gra jest warta świeczki – należy przekonstruować w oparciu o wytyczne ICOMOS. Od trzech lat wiadomo, że ekspertom zabrakło opisu, w jaki sposób pracowano nad połączeniem przekopami jezior i rzek – kanał w 40 proc. jest sztucznym tworem, a w 60 proc. wykorzystuje naturę. Zbyt słabo udokumentowano relacje kanału z otoczeniem, zabrakło dokładnego wytyczenia ochronnej strefy buforowej po stronie białoruskiej. Eksperci poprosili też o mocniejsze wykazanie, dlaczego Kanał Augustowski jest ewenementem wśród innych XIX-wiecznych kanałów.

Polskie i białoruskie zabytki na liście UNESCO

Polska może pochwalić się dziś czternastoma wpisami na listę UNESCO. Są to starówki w Krakowie, Warszawie, Zamościu i Toruniu, nazistowski obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau, zamek w Malborku, wrocławska Hala Stulecia, kopalnie soli w Wieliczce i Bochni, Kościoły Pokoju w Jaworze i Świdnicy, Kalwaria Zebrzydowska, Park Mużakowski (na granicy polsko-niemieckiej), Puszcza Białowieska, drewniane kościoły Małopolski (Dębno, Binarowa, Blizne, Sękowa, Lipnica Murowana oraz Haczów) oraz drewniane cerkwie karpackie (świątynie w Brunarach Wyżnych, Chotyńcu, Kwiatoniu, Owczarach, Powroźniku, Radrużu, Smolniku i Turzańsku). Prócz Kanału Augustowskiego kandydatami do listy są Gdańsk, Pieniny oraz kopalnia srebra w Tarnowskich Górach. Z kolei Białoruś na liście ma Puszczę Białowieską, zamek w Mirze, pałac Radziwiłłów i kościół Bożego Ciała w Nieświeżu oraz pięć punktów na tzw. Południku Struvego.

KR/Biełsat/ bialystok.gazeta.pl

Zobacz też
Komentarze