Dwumilionowa grzywna za uczczenie pamięci powstańców styczniowych


Działacz białoruskiej opozycji Wiktar Syryca wyręczył lokalne władze w uczczeniu powstańców styczniowych – teraz musi zapłacić grzywnę za zorganizowanie nielegalnego mitingu.

Jak nie obejść rocznicy

Dwa miliony rubli białoruskich (ok. 700 zł) grzywny musi zapłacić działacz ruchu „Za swabodu” Wiktar Syryca na mocy wyroku sądu rejonowego w Baranowiczach wydanego 31 lipca br. (sędzia – Kaciaryna Gruda). Aktywista został ukarany za zorganizowanie w dniu 2 czerwca br. obchodów 150-lecia bitwy powstańczej z wojskami carskimi pod Miłowidami – poinformował w piątek portal nn.by

Sąd nie uwzględnił faktu, że Wiktar Syryca, Teresa Sieliwończyk oraz Wiaczasłau Bołbat dwukrotnie składali prośby do władz rejonu o zorganizowanie imprezy rocznicowej – i dwukrotnie otrzymali odmowy. Urzędnicy zarzekali się, że dokładnie w dniu rocznicy sami organizują przy pomniku bitwy własne oficjalne obchody. Odpowiednie ogłoszenie o obchodach oficjalnych z udziałem władz powiatowych wydrukowała nawet gazeta należąca do komitetu wykonawczego rejonu Baranowickiego „Nasz kraj”.

Gdy jednak aktywiści przybyli 2 czerwca na miejsce zaplanowanych obchodów, nie zastali tam nikogo z oficjeli, a oficjalnego święta po prostu nie było. W tej sytuacji postanowili sami uczcić pamięć kosynierów wraz z przybyłymi na miejsce bitwy ludźmi. I wtedy prawie natychmiast pojawiła się milicjanci pod dowództwem porucznika Dzianisa Majsienii, którzy najpierw zagrozili mandatami kierowcom zaparkowanych samochodów, a potem zajęli się spisywaniem protokołów o organizacji niesankcjonowanej imprezy masowej, w których wskazali Syrycę jako organizatora.

Będzie apelacja

Po wyroku skazany na karę grzywny opozycjonista oświadczył, że zamierza podać do sądu gazetę „Nasz kraj” za opublikowanie nieprawdziwej informacji o obchodach rocznicowych oraz domagać się uchylenia wyroku sądu w Baranowiczach w sądzie obwodowym w Brześciu.

Dnia 3 czerwca 1863 r. pod Miławidami doszło do jednej z większych bitew powstania styczniowego na Białorusi i Litwie. 800 osobowy oddział płk Aleksandra Lenkiewicza i Aleksandra Jundziłła, naczelnika wojennego powiatu Słonimskiego starł się z oddziałem wojsk rosyjskich dowodzonych przez płk Bułharyna. Powstańcy zyskali przewagę i dopiero przybycie posiłków rosyjskich zmusiło ich do odwrotu.

mj/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze