Uładzimir Niaklajeu zakończył odbywanie wyroku wiezienia w zawieszeniu


Miński sąd wczoraj oficjalnie zadecydował o zakończeniu kary dwóch lat wiezienia w zawieszeniu na dwa lata dla b. kandydata na prezydenta Uładzimira Niaklajewa. Sędziowie docenili, że skazany nie naruszył warunków odbywania kary.

„Naruszył porządek społeczny”

Polityk, który jest również znanym białoruskim poetą został skazany za uczestnictwo w opozycyjnej demonstranci po wyborach prezydenckich 19 grudnia 2010 r. Problem w tym, że kandydat na prezydenta nawet na nią nie dotarł, bo po drodze został pobity przez zamaskowanych „nieznanych sprawców” w czarnych mundurach. Potem funkcjonariusze KGB wykradli nieprzytomnego polityka ze szpitala i przewieźli do aresztu. Jednak sąd 20 maja 2011 r. skazał opozycjonistę na podstawie art. 342 pkt. 1 za „organizację i przygotowanie działań w znacznym stopniu naruszających porządek społeczny”.

Wynik wczorajszej rozprawy był zgodny z przewidywaniami skazanego, który dowiedział się o decyzji sędziów dopiero dzisiaj.

Po ogłoszeniu decyzji sądu polityk zapowiedział kontynuację walki nie tylko o swoja wolność, ale również o wolność Białorusi. „Dzisiejszą decyzją sąd po prostu przeniósł mnie z karceru do ogólnej celi – w jakiej żyją Białorusini” – dodał. Tydzień temu w podobny sposób sąd zdecydował o zakończeniu wyrku niezależnej dziennikarce Irynie Chalip.


Jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze