Kierowca z Homla walczy z Łukaszenką przy pomocy podkoszulki


Jurij Szaucou przysparza bólu głowy kierownikom i ochroniarzom firmy „Centrum budownictwa i remontów”. Kierowca przychodzi od trzech miesięcy do pracy w koszulce z napisem „Łukaszenka odejdź”.

Ochrona reaguje

Mężczyzna pracuje w homelskiej firmie od kwietnia, a 10 maja zaczął przychodzić do pracy w antyłukaszenkowskim t-shircie. Firma, formalnie prywatna, podporządkowana jest wysokim urzędnikom obwodowym. Kilka tygodni temu ochroniarze przestali go wpuszczać na teren przedsiębiorstwa w „nieregulaminowej” odzieży. Szaucou jednak nie poddaje się i po prostu zakłada koszulkę po przejściu bramki. Szefostwo zakładu już zaczęło grozić mu zwolnieniem.

Do 2009 r. opozycjonista pracował w homelskim Przedsiębiorstwie Wodno Kanalizacyjnym. Jednak nie przedłużono mu rocznego kontraktu, bo postanowił zgłosić swoja kandydaturę w wyborach do parlamentu. Odnawiane corocznie umowy o pracę to bat na niepokornych pracowników. Po utracie pracy Szaucou został zmuszany do wyjazdu do Moskwy w celach zarobkowych.

„Strach w społeczeństwie jest ogromny”

„Strach w społeczeństwie jest ogromny” – mówi w rozmowie z Biełsatem Szaucou. Z pozytywnymi reakcjami spotyka się tylko na osobności. „Ludzie, gdy natkną się na polityczny napis przeważnie spuszczają oczy, niektórzy myślą, że jeżeli za noszenie takiego podpisu nie czepiają się mnie OMONowcy, to znaczy ze jestem współpracownikiem KGB” – mówi.

„Rewolucji T-shirtów”

Właściciel nieprawomyślnych koszulek wzywa sympatyków opozycji do okazywania w podobny sposób swoich przekonań. „W Gruzji była „Rewolucja Róż”, a ja mam nadzieję, że na Białorusi dojdzie do „Rewolucji T-shirtów”” – mówi. Mężczyzna dysponuje kompletem koszule z różnymi antyreżimowymi hasłami – „Prezydent po raz czwarty? To nie prezydent ale car-samowładca”, „Dewaluacja – to grabienie narodu przez władzę”. „Precz z carem-samozwańcem” itp. Jednak jak okazuje na Białorusi nie można wydrukować antyrządowych haseł na odzieży – nawet prywatne firmy boją lub nie chcą realizować takich zamówień. Dlatego homelski kierowca musi je zamawiać na terytorium Ukrainy i Rosji.

Jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze