Gazprom forsuje rurociąg przez Białoruś i Polskę do Słowacji


Szef Gazpromu Aleksiej Miller ocenił jako bardzo wysokie prawdopodobieństwo budowy gazociągu z Białorusi przez Polskę do Słowacji, który w rosyjskim koncernie nazwano projektem „Jamał-Europa II”. Na konferencji prasowej po zakończeniu Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy Gazpromu Miller oświadczył, że Rosja ma z Polską podpisaną i obowiązującą umowę międzyrządową w sprawie realizacji projektu Jamał-Europa w dwunitkowym wariancie: Jamał-Europa I i Jamał-Europa II.

Polski resort skarbu uznał te słowa za nadużycie (wspomniane porozumienie międzyrządowe z 1993 r. dotyczy dwunitkowego gazociągu do Niemiec).

Aleksiej Miller stwierdził, że dostawy gazu do Europy przez Białoruś są dla Gazpromu najbardziej efektywne, i wyraził przekonanie, że jeszcze w tym roku zostaną wynegocjowane pierwsze porozumienia z uczestnikami projektu Jamał -Europa II.

Tajemnicze memorandum

Na początku kwietnia Miller i prezes kontrolowanej przez Gazprom oraz PGNiG spółki EuRoPol Gaz Mirosław Dobrut podpisali w Petersburgu memorandum dotyczące oceny na etapie przedinwestycyjnym możliwości budowy nowego gazociągu z Białorusi przez Polskę na Słowację. Strona rosyjska zaprezentowała ten projekt jako magistralę Jamał-Europa II.

Następnego dnia po podpisaniu memorandum premier Donald Tusk oświadczył, że nic o tym nie wie. Odwołał też ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego, uznając, że nie sprawował on właściwie nadzoru nad ważną spółką skarbu państwa.

Decyzje Tuska były konsekwencją wniosków z raportu przygotowanego przez ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza na temat sposobu komunikacji i przepływu informacji pomiędzy spółkami Skarbu Państwa i poszczególnymi resortami w sprawie memorandum podpisanego przez EuRoPol Gaz i Gazprom.

Pod koniec kwietnia Rada Nadzorcza PGNiG odwołała prezes spółki Grażynę Piotrowską-Oliwę i wiceprezesa ds. handlowych Radosława Dudzińskiego. Jako powód podała utratę zaufania, która uniemożliwia dalszą współpracę.

„Pieremyczka” do Europy

Propozycja Gazpromu faktycznie dotyczy ułożenia nie tyle drugiej nitki gazociągu jamalskiego, ile budowy zupełnie nowej magistrali, która przez terytorium Polski połączy Białoruś ze Słowacją i dalej – z Węgrami. Koncepcja takiego połączenia pojawiła się już w drugiej połowie lat 90. Strona polska zwróciła wtedy uwagę, że proponowana trasa gazociągu przebiega po obszarach chronionych.

Rurę tę strona rosyjska nazywała „pieremyczką”. Miała ona umożliwić Gazpromowi zmniejszenie tranzytu błękitnego paliwa przez terytorium Ukrainy do Europy Zachodniej. Jamał-Europa I biegnie z Rosji przez terytorium Białorusi i Polski do Niemiec.

KR/Biełsat/ OSW/ arch.

Zobacz też
Komentarze