Skandal wokół konkursu piękności w Mińsku – dziewczyny pokazały za wiele


W sobotę w Mińsku odbył się konkurs wyborów miss białoruskiej stolicy. Internauci szybko wyszukali zamieszczone Internecie zdjęcia Jany Koncewenko, które wskazywały, że zwyciężczyni nie należy do najbardziej pruderyjnych…

Nocne kluby, striptizerki

Na zdjęciach m.in. widać jak przyszła miss Mińska podczas zabawy w klubie „Dozami” w Mińsku bez skrępowania obnaża górną cześć ciała znajdując się w objęciach przystojnego mężczyzny. Fotki szybko znikły ze strony geometria.ru, ale przedtem przedrukował je portal charter97.org. Internauci szybko ustalili, że kolejna uczestniczka konkursu pracuje w barze go-gojako tancerka, a inna jest striptizerką. Również ich rozbierane zdjęcia odnalazły się Internecie.

To prowokacja!

Na sprawę zareagowały oficjalne czynniki za sprawą Mikałaja Czarhinca – przewodniczącego reżimowego Związku Pisarzy Białorusi i jednocześnie szefa Społecznej Rady ds. Moralności. Pisarz uważa, że mińskie władze , które wspierały konkurs zostały „wystawione” przez rządnych zysku organizatorów konkursu. Czarchiniec nazwał ich prowokatorami.Z uczestnikami konkursu spotkał się również prezydent Łukaszenka.

Szef Rady ds. Moralności podkreślił, że żal mu mińskich władz. „W ogóle nasza bieda jest to , że coraz częściej do świata kultury sztuki wchodzą jacyś przypadkowi ludzie i stwarzają taką atmosferę i plugawią takie wydarzenia jak konkursy piękności” – przekazał słowa działacza Interfax, który wezwał, by ustalić kto stoi u źródeł inicjatywy zorganizowania mińskich wyborów miss. Obecny chłopak zwyciężczyni konkursu nie widzi problemu w zachowaniu swojej dziewczyny jego zdaniem 90 proc. białoruskich dziewcząt zachowuje się podobnie.

Jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze