Student skazany na kolonię karną za „chęć szpiegowania”(aktualizacja)


Andrej Hajdukau 23 latek z Nowopołocka w procesie zamkniętym został skazany na 1,5 roku więzienia za usiłowanie nawiązania kontaktów z zagranicznymi służbami specjalnymi. Mimo apeli białoruskich opozycjonistów i obrońców praw człowieka władze nie dopuściły na salę sądową dziennikarzy ani obserwatorów. Według wyroku skazany, który przebywa w areszcie od listopada ub. r. spędzi w kolonii karnej jeszcze 10 miesięcy.

Szpiegował czy chciał szpiegować?

Na początku Hajdukau został oskarżony o „zamiar szpiegowania” na rzecz amerykańskich specsłużb za co grozi kara do 2 lat więzienia. Potem jednak zarzuty zaostrzono i oskarżono go o „szpiegostwo” i „zdradę ojczyzny” – za co na podst. Art. 356 KK pkt. 2 grozi od 7 do 15 lat więzienia. Pod koniec kwietnia szef białoruskiego KGB poinformował dziennikarzy, że są na to dowody. 19 czerwca wycofał się jednak z tych słów. Oznacza to, że być może nie udało się znaleźć dowodów na zbieranie informacji dla zagranicznych specłużb. Na koniec prokuratura ponownie wróciła do paragrafu 356 pkt. 1 przewidzianego dla tych, którzy jedynie „oferują” swoje usługi zagranicznym służbom. W swoim liście aresztowany pisał, że KGB oskarża go o współpracę z CIA.

Tajna skrytka na dokumenty

Hajdukau studiował chemię na Witebskim Uniwersytecie Państwowym oraz pracował jako tokarz w rafinerii w Nowopołocku. Do aresztu trafił 8 listopada 2012 r. aresztowany przez funkcjonariuszy KGB, rzekomo „w momencie umieszczania skrytki z tajnymi dokumentami dla zagranicznych służb”. 23 latek udzielał się również w niezależnej od władz organizacji „Forum młodych Intelektualistów”, gdzie pełnił funkcję wiceprzewodniczącego.

Po zatrzymaniu koordynatorka Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji w obwodzie Witebskim Tacciana Sewiaryniec sugerowała, że zatrzymanie może być związane z projektem w ramach „Partnerstwa Wschodniego”, który aktywista miał przygotowywać razem innym członkiem BChD Ilją Bohdanowiczem.

Jak poinformowała Biełsat matka skazanego Wolha Hajdukowa – KGB miało skonfiskować dowód w postaci 300 dol. „Nie wiem co to za pieniądze – 300 dol. im się spodobało więc wzięli. Człowiek, który przez kilka lat pracuje (Hajdukou był pracownikiem rafinerii Naftan w Nowopołocku – red.), ma prawo i możliwość kupienia sobie 300 dol. czy 1 tys. euro. – 300 dol. to nie 30 tys” – dodała.

>>>sprawę skazania Andreja Hajdukowa komentuje obrońca praw człowieka Paweł Sapiełka

Jb/Biełsat/Biełapan

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze