Biełsat ustalił personalia zatrzymanego w Warszawie Białorusina


W ubiegły poniedziałek policjanci zatrzymali 36-letniego obywatela Białorusi, który na ścianie przejścia podziemnego przy Rondzie Dmowskiego narysował dwie swastyki. Po wylegitymowaniu okazało się, że sprawcą tego przestępstwa jest 36-letni obywatel Białorusi. Mężczyzna nie potrafił w logiczny sposób wytłumaczyć swojego postępowania. Po sprawdzeniu okazało się, że mężczyzna od tygodnia przebywa w Polsce nielegalnie.

Biełsatowi udało się ustalić jego personalia- zatrzymany nazywa się Andrej K, pochodzi z Żodzina pod Mińskiem. Zajmował się rozpowszechnieniem niezależnej prasy w pociągach podmiejskich, za co wielokrotnie był zatrzymywany przez milicję. Z kraju uciekł najprawdopodobniej w obawie przed przymusowym leczeniem psychiatrycznym.

Białoruski aktywista Anatol Michnawiec ze Związku na rzecz demokratyzacji Białorusi, który zna zatrzymanego, potwierdza, że Andrej K. może mieć chorobę o podłożu psychicznym.

Kiedy się z nim rozmawia to odnosi się wrażenie, że coś go dręczy, że ma jakieś problemy. Opowiadał mi o tym, że czasami słyszy głosy. Jeżeli chodzi o swastykę to ostatnio opowiadał mi o swojej fascynacji buddyzmem, o przeczytanych ostatnio lekturach. On w takim stopniu zafascynował się symbolika religijną, m. in. swastyką jako hinduskim symbolem szczęścia, że umieścił ten symbol na swej koszuli, – podkreśla białoruski aktywista.

Zdaniem Michawca, zatrzymanego Białorusina nie należy trzymać w więzieniu tylko okazać mu fachową pomoc medyczną.

To bardzo spokojny człowiek, nigdy nie zachowywał się agresywnie. Był aktywny społecznie i milicja próbowała wykorzystać jego problemy psychiczne, by umieścić go w psychiatryku. Na Białorusi w stosunku do niego kilkakrotnie podejmowano próby przymusowego leczenia. Właśnie w obawie przed umieszczeniem go w zamkniętym zakładzie Andrej uciekł za granicę. Niedawno powiedział mi, że zwrócił się do władz Polski o przyznanie mu azylu politycznego. Prawdopodobnie wcześniej zwracał się o azyl do innych państw, ale mu odmówiono,- poinformował Anatol Michnawiec.

Na wniosek policjantów prowadzących tę sprawę oraz prokuratury sąd podjął już decyzję o tymczasowym aresztowaniu obywatela Białorusi Andreja K. na 3 miesiące.

Za publiczne propagowanie treści faszystowskich 36-latkowi grozi do 2 lat pozbawienia wolności.

Karolina Rusinowicz /Biełsat

Zobacz też
Komentarze