Gdzie korzyści z Unii Celnej?


W okresie styczeń-kwiecień br. handel wzajemny pomiędzy członkami Unii Celnej Białorusi, Rosji i Kazachstanu skurczył się o 10 procent w porównaniu do takiego samego okresu rok wcześniej – ponformował w poniedziałek portal Finmarket.ru. Portal powołuje się na materiały uzyskane z Euroazjatyckiej Komisji Handlu.

Co dobija handel?

Handel zagraniczny krajów Unii Celnej skurczył się w tym czasie o 1,3 procent, czyli o 4 mld USD. Wzajemna wymiana handlowa państw członkowskich Unii Celnej wyniosła w pierwszych czterech miesiącach br. 20,4 mld USD. Eksport samej Białorusi zmniejszył się o 35 procent, do 7,3 mld USD, import wzrósł o 22,1 procent – do 6,2 mld USD.

Handel między Rosją i Białorusią skurczył się o 15,5 procent i wyniósł 12,9 mld USD, między Białorusią i Kazachstanem – skurczył się o 12,2 procent – do 251 mln USD, między Rosją i Kazachstanem wzrósł o 1,9 procent – do 7,2 mld USD.

„Zmniejszenie handlu wzajemnego jest związane ze znacznym zredukowaniem dostaw surowców ropopochodnych z Federacji Rosyjskiej na Białoruś. Jeśli nie uwzględniałoby się w statystykach handlu nośnikami energii, to handel wzajemny państw członkowskich Unii Celnej pozostał na poziomie sprzed roku (100,4 procent)” – zaznacza się w materiałach Komisji.

Komentatorzy białoruskiej prasy opozycyjnej pytają w związku z tym o obiecane przez władze w Mińsku realne korzyści z udziału ich kraju w Unii Celnej oraz Jednolitej Przestrzeni Ekonomicznej Rosji, Białorusi i Kazachstanu. Obecnie trwają starania Kremla by do grona tych państw dołączyła Ukraina. Podstawowy argument – dostęp do tańszych rosyjskich nośników energii. Jednak jak widać na przykładzie współpracy Rosji i Białorusi, dostęp ten nie zapewnia wzrostu obrotu handlowego

Michał Janczuk (TV Biełsat)

Zobacz też
Komentarze