Kolejne wezwanie dziennikarzy Biełsatu do prokuratury


Dwoje współpracowników Biełsatu zostało wezwanych do prokuratury w mieście Smaliawicze na czwartek 30 maja. Wolha Czajczyc oraz Aleś Silicz mają stawić się u prokuratora w związku z ukazaniem się na antenie Biełsatu materiału z zebrania mieszkańców rejonu Smaliawickiego przeciwnych rozmieszczeniu w okolicy chińskiego parku technologicznego i specjalnej strefy przemysłowej.

Dziennikarze, którzy w kwietniu br. zbierali w tej sprawie informacje, zostali zatrzymani przez milicję. Funkcjonariusz spisał wówczas dane z dowodów osobistych, po czym obiecał dziennikarzom ‘powrócić do sprawy”.

W myśl medialnego ustawodawstwa Białorusi za dziennikarza jest uważana wyłącznie osoba, która ma zaświadczenie pracownika etatowego oficjalnie zarejestrowanej redakcji. Władze Białorusi trzykrotnie odmówiły Biełsatowi otwarcia punktu korespondenckiego na terytorium kraju. W związku z tym dziennikarze stacji są narażeni na odpowiedzialność administracyjną za pracę dla zagranicznego środka masowego przekazu bez akredytacji. Prawie wszyscy dziennikarze i operatorzy kamer stacji pracujący na Białorusi regularnie otrzymują na piśmie oficjalne ostrzeżenia za rzekome łamanie białoruskiego prawa medialnego.

Michał Janczuk (TV Biełsat)

Zobacz też
Komentarze