Basowiszcza 2013 tuż – tuż


Już za niespełna dwa miesiące spokój w okolicach Gródka zakłócą mocne rockowe dźwięki. A to będzie sygnał, że właśnie startuje Festiwal Muzyki Młodej Białorusi. {movie}Basowiszcza 2011|left|10842{/movie}

Znany jest już program tegorocznej edycji festiwalu. W tym roku na Basowiszczy zagrają m.in. Pomidor/off, Relikt i Akute z Białorusi, Perkalaba z Ukrainy oraz polskie zespoły: Indios Bravos, Masala i Orkiestra Klezmerska Teatru Sejneńskiego.

Będzie skocznie i energetycznie

Jak widać, muzycznie festiwal będzie różnorodny, choć zmierzający raczej w stronę skocznego grania w stylu reggae/folk/rock. Bo na przykład Indios Bravos zafunduje mieszankę rocka, reggae i bluesa, Masala – elektro-etno-reggae-punk-hip-hop, Akute – indie rock/dance punk (zwycięzca Basowiszcz i zespół roku 2012 na Białorusi według portalu Tuzin.fm), Kapela z Sejn to żywiołowe klezmerska muzyka, a Perkalaba to energetyczne reggae/folk ze świetnymi trąbkami.

Aleksandra Pomidoroffa bywalcom Basowiszcz przedstawiać nie trzeba – to jeden z filarów białoruskiej sceny undergroundowej, uczestnik najbardziej znaczących muzycznych projektów jak „Narodnyj Albom”, czy „Ja naradziłsia tut”. {movie}Aleksandar Pomidoroff|left|10841{/movie}

Sporej klasy trzeba się też spodziewać po wspólnym projekcie Włodzimierza Kiniorskiego (znanego m.in. z zespołów Izrael czy Brygada Kryzys) i Yegora Zabelova – akordeonisty grupy Gurzuf.

Partyzancki Kongres Rysowników

Poza muzyką na lipcowym festiwalu szykuje się świetne wydarzenie artystyczne. Na Basowiszcza w tym roku zawita wybitny polski artysta współczesny – Paweł Althamer, znany z ciekawych instalacji i zaangażowania w różne społeczne akcje. Tym razem w Gródku zwoła Partyzancki Kongres Rysowników – co oznacza 48 godzin wspólnego rysowania. Czyli happening, w którym uczestnicy festiwalu staną się również uczestnikami Kongresu. I jak na kongres – niezależnie od przewrotnego hasła – przystało…

– Będzie można debatować na tematy związane z polityką, władzą, religią czy kryzysem ekonomicznym. Ale – co najważniejsze – jedynym narzędziem ich porozumienia będą rysunki, kolaże i szkice na wielkoformatowym płótnie zainstalowanym w przestrzeni festiwalowej – informuje Ilona Karpiuk, która medialnie wspomaga organizatorów. – Każdy może stać się aktywnym uczestnikiem dyskusji za pomocą ołówka, węgla, farb akrylowych czy sprayu. Każdy może się spierać o kondycję białoruskiej rzeczywistości oraz wizję przyszłości. Językami obowiązującymi na kongresie będą język białoruski i język sztuki. Przychodźcie ze znajomymi i rodziną, by rysować i malować.

Happeningów ma być więcej, o kolejnych organizatorzy informować będą na bieżąco. Plakat do festiwalu przygotowuje jeden z najwybitniejszych polskich artystów współczesnych, współorganizator pierwszych edycji Basowiszcz – Leon Tarasewicz, mieszkający i pracujący w pobliskich Waliłach.

Festiwal organizują Fundacja Villa Socrates i Białoruskie Zrzeszenie Studentów (BAS). Największą dotację – 100 tys. zł – organizatorzy dostali od Ministerstwa Spraw Zagranicznych, 90 tys. zł – od Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. Wsparcie tych dwóch resortów (łącznie z pieniędzmi m.in. od sponsorów i urzędu marszałkowskiego) powoduje, że organizatorzy odetchnęli: kultowy festiwal, zwany białoruskim Jarocinem, nie jest już zagrożony.

KR/Biełsat/bialystok.gazeta.pl
{movie}Tydzień w obiektywie |left|10843{/movie}

Zobacz też
Komentarze