Białoruskie władze biorą się za anteny satelitarne


Kolejny raz białoruskie władze próbują przeszkodzić w powiększeniu grona użytkowników telewizji satelitarnej. Zgodnie z rządowym rozporządzeniem nr 384 z dnia 16 maja 2013 roku mieszkańcom bloków wielorodzinnych zabrania się dokonywania we własnym zakresie instalacji odbiorników telewizji satelitarnej. Instalacja będzie możliwa wyłącznie po otrzymaniu stosownego pozwolenia od władz miejskich. Ponadto, zanim obywatel złoży podanie o pozwolenie na instalację anteny, powinien zwrócić się do biura projektowego i zamówić projekt z zaznaczonym na planie elewacji miejscem umieszczenia anteny satelitarnej. Projekt powinien być dołączony do podania. Odpowiedź otrzyma w ciągu 30 dni.

Jeżeli budynek nie będzie posiadał żadnych usterek wynikających z jego eksploatacji lub z eksploatacji poszczególnych pomieszczeń użytkowych, obywatel otrzyma pozwolenie na instalację anteny satelitarnej”- wynika z treści rozporządzenia.

Jednak to jeszcze nie koniec

Jeżeli komuś się wydaje, że po uzyskaniu pozwolenia może śmiało instalować talerz i odbierać telewizję satelitarną – jest w błędzie. Zgodnie z rozporządzeniem mieszkańcy bloków nie będą mogli samodzielnie zajmować się instalacją sprzętu, więc muszą zlecić pracę wytypowanym do tego firmom. Gdy cały „rytuał instalacji” zostanie dopełniony, powinien być spisany protokół odbioru robót w obecności zleceniodawcy i wykonawcy zleconych robót, a także przedstawiciela biura projektowego i służby komunalnej.

Nie wiadomo, co się stanie z zainstalowanymi już talerzami

Mało prawdopodobne, by rządowe rozporządzenie zachęciło nowych użytkowników do instalacji anten. Jednak, jak podkreśla dyrektor TV Biełsat Agnieszka Romaszewska – Guzy, dokument nie zawiera wytycznych dot. użytkowników już zainstalowanych talerzy.

Nasi widzowie to przeważnie mieszkańcy domów jednorodzinnych, a rozporządzenie dotyczy mieszkańców bloków. Ponadto, na razie nie wiadomo, co się stanie z zainstalowanymi już talerzami. Zobaczymy, jak to będzie działać w praktyce i zareagujemy w odpowiedni sposób. Na szczęście mamy stosunkowo dużą liczbę stałych odbiorców”- mówi dyrektor Biełsatu.

Agnieszka Romaszewska przypomina, że niedługo przed początkiem nadawania Biełsatu białoruskie władze „zatroszczyły” się o estetykę przestrzeni miejskiej uznając, że talerze satelitarne na dachach budynków szpecą krajobraz miejski. Jednak na groźbach i zapowiedziach wysokich kar pieniężnych sprawa się skończyła. Całkiem prawdopodobnie, że tak będzie i tym razem.

53 proc. posiadaczy anten satelitarnych na Białorusi ogląda Biełsat

Według danych opublikowanych w maju ub. r. anteny satelitarne posiada 22,4 proc. mieszkańców Białorusi, z nich 53 proc. ogląda TV Biełsat. Stała widownia Biełsatu – czyli ludzie oglądający go codziennie lub kilka dni w tygodniu stanowi 44,5 proc całej widowni kanału.

Karolina Rusinowicz/ Biełsat

Zobacz też
Komentarze