Studentka z Witebska publicznie odmówiła współpracy z KGB


Studentka Witebskiego Uniwersytetu Medycznego Hanna Papkowa nie zważając na groźby zamieściła w Internecie filmik, gdzie opowiedziała jak werbowano ją do współpracy z KGB.

Werbunek jak w ZSRR

Metody werbowania studentów nie zmieniły się od czasów sowieckich. Młody człowiek wzywany jest do sali wykładowej, w której czeka na niego ubrany po cywilnemu funkcjonariusz. Gdy po rozmowie student nie godzi się na współpracę, słyszy groźby, że będzie miał kłopoty na studiach ze strony dziekanatu, który rzekomo aprobuje werbunek.

Powód do wezwania na rozmowę z kagiebistami może być zupełnie dowolny. Hanna została wezwana w związku ze śledztwem w sprawie wybuchu jaki miał miejsce koło budynku lokalnego KGB w listopadzie 2012 r. Funkcjonariusz wypytywał czy znajmy jej opozycyjny aktywista Siarhej Seminczukou nie jest powiązany z zamachowcami. Studentkę nakłaniano, by przekazywała informacje o kolegach do KGB.

Niedopuszczalne groźby

Podobna historia miała miejsce kilka dni temu w Mohylewie. Na celownik służb trafiła liderka miejscowego niezależnego związku zawodowego metalurgów Halina Lisicina. Służby planowały w każdym kolektywie pracowniczym umieścić tajnego współpracownika, by wiedzieć o nastrojach w zakładach i przy okazji szantażować człowieka faktem współpracy.

Jak podkreśla Hary Pahaniajła obrońca praw człowieka z Białoruskiego Komitetu Helsińskiego, służby specjalne mają prawo zbierać informację jednak jedynie od osób, które dobrowolnie się na to zgodzą. Bezprawne jest wywieranie nacisku na osoby odmawiające tajnej współpracy. „Gdy funkcjonariusze groźbami zmuszają do współpracy zachowanie studentki, która publicznie o tym opowiedziała uważam za w pełni logiczne” – uważa ekspert. Pahaniajła podkreśla, że odmówienie współpracy w rzeczywistości nie może nieść ze sobą większych negatywnych następstw. Studentka w nagraniu podkreśla, że chce spokojnie studiować i nie mieć do czynienia ze służbami

Również białoruski opozycjonista Aleksander Atroszczenkau, którego w areszcie przymuszano do współpracy z KGB radzi by w żadnym wypadku nie zgadzać się na współpracę, gdyż może się to obrócić przeciwko danej osobie.

Jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze