RPO: Pobyt w Polsce dziennikarzy z Białorusi może być najlepszą inwestycją w przyszłość tego kraju


Ochrona życia i zdrowia reporterów wymaga bardziej zdecydowanych działań demokratycznych państw – uznali eksperci i uczestnicy warszawskiej konferencji ”Bezpieczeństwo dziennikarzy – aktualne wyzwania”. W 2012 r. zginęło na świecie ok. 100 reporterów.

Wolność słowa jest kluczowa dla rozwoju demokratycznych społeczeństw” – powiedziała otwierając dwudniową konferencję wiceminister spraw zagranicznych Henryka Mościcka-Dendys. Podkreśliła, że wolność słowa jest zagrożona nie tylko w odniesieniu do profesjonalnie uprawianego dziennikarstwa, ale także dziennikarstwa obywatelskiego, uprawianego np. przez blogerów lub na indywidualnych stronach internetowych.

Wiceminister zapewniła też, że Polska, uznając znaczenie wolności wypowiedzi dla procesów demokratyzacyjnych, w tym priorytetową rolę przedstawicieli mediów, ”konsekwentnie porusza tematy bezpieczeństwa dziennikarzy na arenie międzynarodowej”.

Jak lepiej chronić dziennikarzy w przyszłości

Przedstawiciele OBWE i UNESCO oraz organizacji Reporterzy bez Granic omawiali działania dotyczące bezpieczeństwa dziennikarzy i konkretne propozycje dotyczące tego, jak lepiej chronić dziennikarzy w przyszłości. Rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz zwróciła uwagę, że pomocy potrzebują nie tylko dziennikarze pracujący w krajach ze skomplikowaną sytuacją polityczną, ale także ci, którzy z tych krajów wyemigrowali do państw demokratycznych.

Pobyt w Polsce dziennikarzy np. z Białorusi, Syrii lub Somalii może być najlepszą inwestycją w przyszłość tych krajów” – podkreśliła Lipowicz.

Ubiegły rok najgorszy pod względem bezpieczeństwa dziennikarzy

Przewodnicząca szwajcarskiego oddziału Reporterów bez Granic, Therese Obrecht Hodler, podkreśliła, że rok 2012 był w ostatnich latach jednym z najgorszych pod względem bezpieczeństwa dziennikarzy. Jak podała, w 2012 r. zginęło 89 dziennikarzy, a 879 aresztowano. Według niej, obecnie, przy szybko rozwijających się technologiach informatycznych, pilne staje się zapewnienie ochrony dziennikarzy obywatelskich, którzy wiele informacji przesyłają np. za pomocą portali społecznościowych. Podkreśliła też, że demokratyczne rządy powinny naciskać władze państw, w których dochodzi do łamania praw człowieka, aby prowadziły rzetelne śledztwa wyjaśniające np. uwięzienie dziennikarza. Innym pomysłem, jak mówiła, jest uruchomienie ”gorącej linii” dla reporterów, którzy są zagrożeni.

Rządy demokratyczne powinny reagować

W dyskusji uczestniczyli także przedstawicielka OBWE ds. wolności mediów Dunja Mijatovic oraz Sylvie Coudray z UNESCO – organizacji, której jednym z zadań, obok działań na rzecz kultury, sztuki i nauki, jest wspieranie ochrony praw człowieka. Mijatovic i Coudray zgodziły się, że rządy demokratycznych państw powinny reagować nie tylko w sytuacji zagrożenia dla wolności profesjonalnych mediów, ale także w przypadku dziennikarzy obywatelskich. Zastrzegły jednak, że prawnego wyjaśnienia wymaga kwestia, kto jest dziennikarzem obywatelskim i w związku z tym, czy może liczyć na międzynarodowe wsparcie.

Konferencja nawiązuje do przyjętej w ONZ w 2012 r. rezolucji potępiającej wszelkie ataki na dziennikarzy oraz wzywającej państwa do podjęcia zdecydowanych kroków na rzecz walki z bezkarnością napastników. Uchwalenie rezolucji zainicjowała Austria, której przedstawiciele zasiadają w Radzie Praw Człowieka ONZ. Dokument poparło wiele krajów, w tym Polska, która w 2013 r. przewodzi Radzie Praw Człowieka ONZ.

KR/Biełsat/PAP/MSZ
www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze