Ekspert: rosyjska baza lotnicza pogorszy białoruskie relacje z Polską i NATO


Zdaniem białoruskiego komentatora politycznego Ramana Jakauleuskiego Rosjanie wybudują swoją bazę lotniczą najprawdopodobniej w pobliżu Berezy Kartuskiej – 80 km od granicy z Polską…

Według eksperta dzisiejsze zapowiedzi utworzenia bazy wojskowej doprowadzą do wzrostu naprężenia w regionie, a w szczególności z Polską. Specjalista uważa, że baza lotnicza będzie jedynie pierwszym krokiem w umacnianiu obecności wojskowej Rosji, której przedstawiciele jeszcze pod koniec 2011 r. wspominali o zainstalowaniu na Białorusi taktycznych rakiet ziemia-ziemia typu Iskander. „One mogą się pojawić u nas, jednak ich użycie nigdy nie będzie zależeć od Białorusi – będą to wyłącznie rosyjskie bazy,” – uważa ekspert.

Bereza Kartuska powraca

Zdaniem Jakauleuskiego, nowa baza powstanie w miejscowości Biarioza (pol. Bereza Kartuska) w obwodzie brzeskim ok. 80 km od granicy z Polską, gdyż na miejscu istnieje już odpowiednia infrastruktura. Dotychczas na terytorium Białorusi znajdują się dwie bazy wojskowe, jednak zajmują się głowinie radiolokacją i nie dysponują jednostkami bojowymi „Teraz jednak będziemy mieli do czynienia z całym pułkiem i to tuż obok granicy – to musi wzmóc napięcie” – podkreśla. Jakouleuski uważa, że ogłoszenie tych planów podczas swojej pierwszej wizyty na Białorusi przez nowego rosyjskiego ministra obrony Siergieja Szojgu to również akcja autopromocyjna.

Kto dowodzi obrona przeciwlotniczą?

Jeżeli chodzi o zestawy S-300, ekspert zaznacza, że nie wiadomo na jakich warunkach zostaną zainstalowane i kto będzie je obsługiwał, a na koniec kto będzie nimi dowodził. Jakauleuski przypomina, że Białoruś i Rosja stworzyły system wspólnej obrony przeciwlotniczej, jednak o dziś nie ogłoszono nazwiska głównodowodzącego „Białoruska strona boi się, że Rosjanie będą działali na tym polu bez jakichkolwiek ograniczeń i nie będzie musiał konsultować swoich posunięć z białoruskimi władzami. Dowódcą nie może zostać mianowany Białorusin, ponieważ rosyjscy wojskowi nie będą chcieli mu się podporządkować”. Jakauleuski przypomina również, że występują problemy w uzgodnieniu standardów technicznych dwóch systemów oraz kwestie obecności w strukturach wojskowych. Na Białorusi obrona przeciwlotnicza działa wspólnie z siłami powietrznymi, w Rosji jest częścią obrony przeciwlotniczej i kosmicznej.

Białoruś dotychczas otrzymała od Rosji dwa rakietowe zestawy przeciwlotnicze TOR 2M, które stacjonują w Baranowiczach. Zdaniem Jakauleuskiego – przekazanie tych zestawów nie miało charakteru strategicznego, a raczej miało na celu unowocześnienie przestarzałej białoruskiej obrony przeciwlotniczej. Zapowiedz utworzenia bazy lotniczej, a w przyszłości instalacja Iskanderów, są posunięciami o charakterze strategicznym, co zwiększy napięcie w regionie.

Radary na Białorusi strzegą rosyjskiego nieba

Rosja obecnie dysponuje na terytorium Białorusi dwoma bazami – stacją radarową „Wołga” znajdująca się w miasteczku Hancewicze w odległości 48 kilometrów od Baranowicz. Ma ona za zadanie wykrywanie rakiet balistycznych, namierzanie obiektów kosmicznych i wykrywanie łodzi podwodnych NATO na płn. Atlantyku i Morzu Norweskim. Informacje z radaru trafiają do Centralnego Punktu Dowódczo-Przechwytującego rosyjskiego sytemu wczesnego ostrzegania pod Moskwą, połączonego z „atomową walizką” rosyjskiego prezydenta. Zasięg radaru to prawie 5 tys km.

Druga baza to stacja radarowa „Antiej” w pobliżu Wilejki i ma ona za zadanie retransmisje sygnału radiowego miedzy Centralnym Węzłem Łączności Floty Wojennej i rosyjskimi okrętami podwodnymi na świecie. W bazie stacjonują oficerowie i marynarze rosyjskiej floty wojennej.

Jb/Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze