„Szanowni towarzysze” – Łukaszenka znowu przemawia przed parlamentem i narodem(relacja na żywo)


O godz. 11 czasu białoruskiego rozpoczęło się wystąpienie prezydenta Białorusi transmitowane przez państwową telewizję.

Średnia płaca 500 dol

Aleksander Łukaszenka rozpoczął swoje przemówienie od pochwalenia się, że na Białorusi średnia pensja wyniosła 500 dol. Jego zdaniem, Białoruś w zasadzie przezwyciężyła kryzys, a kraje zachodnie na odwrót nie umieją zdecydować się na reformy i „drukują puste euro i dolary”

Wzrost 103,5 PKB rocznie

Zdaniem Łukaszenki gospodarka Białorusi wygląda dobrze na tle globalnej sytuacji PKB rośnie w tempie 3,5 proc. w I kwartale.

Jednak są tez problemy w magazynach znajdują się niesprzedane wyroby na sumę 30 trln. rubli (ok 10 bln zł)czyli dwa razy więcej niż w 2012 r. „W czym rzecz. Nie odwołałem swojego żądania wobec rządu, by był jednym wielkim ministerstwem handlu, nie ma podstaw do odpoczynku”.

Modernizacja już 10 lat

„Nasi oponenci mówią, że modernizacja to nowe hasło wyborcze” – oburzył się prezydent. Według niego w kuluarach dyplomatycznych i za granicą niektórzy politycy „szeptem wspominają”, że Białorusini „dobrze robią i idą właściwą drogą”. Według Łukaszenki, modernizacja gospodarki weszła w końcową fazę „Już już dwie pięciolatki, gdy mamy do czynienia z modernizacją”. Prezydent wspomniał o modernizacji przemysłu drzewnego, gdzie wprowadzono specjalne prawo zakazujące pracownikom zwalniania się z pracy. Jego zdaniem, mimo, że „piąta kolumna” (opozycja) zapowiadała, że skończy się to niepokojami społecznymi, nikt tego nie zauważył.

Szwajcarzy dobrze inwestują – Rosjanie źle

Łukaszenka mówiąc o zagranicznych inwestycjach wspomniał o firmie Schtadler – która inwestuje w zakład produkujący składy szynowe, tramwaje i trolejbusy w Dzierżyńsku. I taki model prywatyzacji, w której inwestor zapewnia zachowanie miejsc pracy, wysokie zarobki załodze i nowe technologie, zdaniem prezydenta musi obowiązywać. Łukaszenka z kolei skrytykował Rosjan za złe podejście prywatyzacji Mińskiej Fabryki Ciężarówek MAZ, która miała stworzyć holding z rosyjską firmą KAMAZ. Według Łukaszenki, Rosjanie chcą potem mińską fabrykę sprzedać „obcokrajowcom”, a potem zlikwidować – co jest „bandycką akcją”. Łukaszenka zażądał konkretnych pieniędzy za sprzedaż MAZa.

Zatrzymać informatyków w kraju

Zajmować się ma tym Białoruski Republikański Związek Młodzieży (d. Komsomoł). Za to informatyzacją struktur rządowych ma zająć się Centrum Operacyjno Analityczne przy prezydencie.

Wzrost cen stop!

Aleksander Łukaszenka uważa, że nie ma obecnie podstaw do wzrostu cen. „Wewnętrzny rynek trzeba zdecydowanie bronić od tych, którzy gonią za zbyt dużymi dochodami korzystając lub nie korzystając ze swojej pozycji” – według prezydenta wzrost cen nie może przekroczyć 10 proc.

Wzrost cen stop!

Aleksander Łukaszenka uważa, że nie ma obecnie podstaw wzrostu cen. „Wewnętrzny rynek trzeba zdecydowanie bronić od tych, którzy gonią za zbyt dużymi dochodami korzystając lub nie korzystając ze swojej pozycji” – według prezydenta wzrost cen nie może przekroczyć 10 proc.

„Urzędnicy ludowi”

Wkrótce pracę ma stracić 25 proc. urzędników – a zaoszczędzone pieniądze mają zostać przeznaczone na podwyżki na podwyżki dla pozostałych. „Urzędnik musi lubić swój naród a nie chować się przed nim, musi być urzędnikiem ludowym”. Łukaszenka podkreślił, że pojawiają się sygnały, że wśród urzędników ma miejsce napięcie zwiane z zapowiedziami zwolnień. Prezydent podkreślił, że zwolnieni będą mogli pracować w innym miejscu.

Struktury siłowe

Łukaszenka przypomniał o procesie modernizacja armii, podkreślił sukces niedawno powołanego Komitetu Śledczego i reorganizacji MSW.

Łukaszenka odniósł się do przekroczenia granicy. „Jeśli jakiś szarlatan przejdzie nielegalnie przed granicę jak nóż przez masło, to możecie mieć pretensje do samych siebie” – zwrócił się do pograniczników, którzy jego zdaniem boją się zatrzymywać bandytów i trzeba ich chwytać wewnątrz kraju. „Przypominam będziemy używać broni – granica to nie dziura!”.

Rosja i Białoruś to jedno drzewo

Prezydent zwrócił się do UE i USA, by nie stawiały dylematu, że albo Białoruś będzie w sojuszu z Rosją albo z Zachodem. „Rosja i Białoruski naród to jedno drzewo nikt nie może naruszać tego świętego prawa.” Łukaszenka przypomniał, ze Białoruś to kraj godny zaufania, przez który przechodzi 40 proc. dostaw gazu do Europy, a gdy powstanie gazociąg Jamał-2 to tranzyt wzrośnie.

Nie dojrzeliśmy do „pedalstwa”

Zdaniem białoruskiego lidera, Białoruś nie zamierza „przed nikim klękać” i nie zgodzi się na narzucenie sobie obcych obyczajów. „Nie zmuszajcie nas do jednopłciowych małżeństw. […] Do pedalstwa nie dojrzeliśmy” – powiedział, co publiczność przyjęła ze śmiechem.

Łukaszenka zapowiedział, że do żadnej rewolucji w kraju nie będzie. „Uczciwa” opozycja, jego zdaniem, może w kraju funkcjonować i nawet brać udział w wyborach jednak bez ekscesów. „Nie można na nas naciskać wasze sankcje nic nie dają” – dodał.

Białoruski prezydent podczas przemówienia używał zwrotu „szanowni towarzysze”.

jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze