Rosja idzie szlakiem Białorusi atakując obrońców praw człowieka


Rosyjskie władze prowadzą kontrole finansowe kilkuset niezależnych organizacji broniących praw człowieka, w tym w tak zasłużonych jak moskiewski Memoriał – oskarżając je o bezprawne otrzymywanie grantów z zagranicy. Białoruska obrończyni praw człowieka ze zdelegalizowanej przez władze organizacji „Wiasna” uważa, że w Rosja coraz bardziej pogrąża się w autorytaryzmie.

Czy rosyjskie władze skorzystały z białoruskich doświadczeń rozpoczynając akcję wymierzoną w organizacje obrońców praw człowiek?

Tacciana Rawiaka – Należy pamiętać, że białoruskie organizacje były celem różnego rodzaju represji, z których inspekcje gospodarcze, z jakimi mamy do czynienia w Rosji były jednym z elementów. Wiasna została zdelegalizowana w 2003 r. na podstawie wyroku Sądu Najwyższego za prowadzenie obserwacji wyborów jeszcze w 2001 r. Potem wprowadzono artykuł 193 kodeksu karnego – wprowadzający karę do 2 lat więzienia za uczestnictwo w niezarejestrowanych organizacjach, który jest dodatkowym elementem nacisku na aktywistów. Białoruska prokuratura najpierw ostrzegała szefa organizacji Alesia Bialiackiego właśnie za działalność w zdelegalizowanej organizacji. Następnie doszły oskarżenia o przestępstwa gospodarcze. Bialiackiego oskarżono o ukrywanie dochodów z zagranicy na podstawie informacji przekazanych przez Litwę i Polskę – co jak wiemy zakończyło się dla niego wyrokiem więzienia.

Na jakiej podstawie władza zabroniła działania Wiasny? Czy tak jak w Rosji wprowadzono nowe prawo czy posiłkowano się tym co było?

– Zostaliśmy oskarżeni o niezgodne z prawem organizowanie obserwacji wyborów prezydenckich. W 2003 zamknięto zresztą wiele innych organizacji obrony praw człowieka na podstawie 57 art. Kodeksu Cywilnego dającego sądowi prawo likwidacji organizacji jako podmiotu prawnego na rozmaitych podstawach. Rosja w wielu wymiarach podąża szlakiem Białorusi, choć na razie proces jest ten mniej zaawansowany i żaden z obrońców praw człowieka nie siedzi w więzieniu. Widać jednak, że władza wydała rozkaz dla rozprawy z organizacjami i służby specjalne i organy państwowe prowadzą skoordynowaną akcję. Do tego, by je pognębić wprowadzono nową ustawę, która nakłada na fundacje otrzymujące granty z zagranicy obowiązek zamieszczania dyskredytującej informacji, że są „międzynarodowymi agentami”.

Do czego mogą doprowadzić represje ze strony rosyjskich władz?

– Na razie pewnie organizacje te nie zostaną zamknięte, tak jak na Białorusi, choć pewnie zamiast zajmować się bronieniem praw człowieka będą się zajmować głównie obroną samych siebie. I pewnie dla wiele z nich już się z tego nie podniesie.

Dlaczego Putin tak się uwziął na organizacje, które raczej nie zagrażają jego władzy?

– Widać, że Rosja podobnie jak Białoruś idzie w kierunku zaostrzenia autorytaryzmu i jedną jego cech to ograniczenie niezależnych instytucji, takich jak NGO, które krytykują bezprawne działania władz. Co ciekawe, w Rosji i w kilku innych krajach b. ZSRR zaczęto tworzyć prorządowe NGO, wprowadzając zamęt w dziedzinie obrony praw człowieka. Powstały różnego rodzaju rady społeczne przy rosyjskich organach władzy, jednak jest to dla nich również zagrożenie, bo trafiają tam uczciwi ludzie. Dlatego wrócono do najprostszych sposobów zastraszania najaktywniejszych.

Rozmawiał Jakub Biernat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze