Jerzy Pomianowski: UE może zdjąć sankcje z szefa MSZ Białorusi


Obserwatorzy białoruskiej politycznej sceny spodziewają się wznowienia dialogu Europy z Aleksandrem Łukaszenką. – Gra, którą prowadzi Aleksander Łukaszenka z Zachodem w ocenie Polski jest prosta i łatwa do identyfikacji. Za każdym razem chcemy okazywać dobrą wolę i wierzyć, że jest to rzeczywista próba otwarcia się, zmiany polityki wobec własnego narodu, zlikwidowania najbardziej rażących naruszeń praw człowieka. Wydaje się, że teraz UE w sposób racjonalny prosi o pierwszy krok, zanim wykona swój, potem prosi o drugi krok etc. Nie ma tu żadnych gwarancji. Nie jest to zmiana bezwarunkowa ani też naiwna, jest to próba twardej gry politycznej, która w świecie zdefiniowanym przez działania Łukaszenki jest jedyną właściwą – informuje Polskie Radio.

Jerzy Pomianowski pytany o możliwość kolejnej liberalizacji w relacjach z Białorusią i wiązane z tym rozmowy szefa MSZ Uładzimira Makieja z dyplomatami zagranicznymi, powiedział, że być może Unia Europejska wykona wobec niego gest. – Być może UE przyjmie go do bezpośredniego dialogu również na terenie unijnym – powiedział Jerzy Pomianowski. Oznaczałoby to, że zniesie ograniczenia wizowe wobec białoruskiego ministra.

Wiceszef polskiego MSZ dodał, że są ”minimalne kanały komunikacyjne”, które trzeba zachowywać, utrzymując relacje z innym państwem. – Nawet przy napiętych relacjach, trzeba się zgodzić na pewne podstawowe kanały komunikacji. W tym sensie ona się odbywa – na niskim poziomie. Sondujemy, analizujemy sygnały i próbujemy się nieco dostosowywać. Jednak to twarda gra polityczna, ale jej zasady zostały narzucone przez chwiejność obietnic Aleksandra Łukaszenki – powiedział. Dodał, że rozmawiają dyrektorzy departamentów, a na poziomie Unii Europejskiej dyrektor wydziału odpowiedzialnego za ten region. Zaznaczył, że na Białorusi dyrektorzy są przyjmowani na poziomie wiceministra.

Pytany, czy nie lepiej przerwać w ogóle rozmowy z Łukaszenką, wiceszef SZ powiedział, że dialog, w którym komunikuje się jasne oczekiwania, jest dokuczliwszy niż zerwanie relacji.

KR/Biełsat za polskieradio.pl

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze