Dlaczego Białorusini masowo kupują małe mieszkania na Litwie?


Białoruskich klientów agencji nieruchomości nie interesuje ani stan nieruchomości, ani jej wyposażenie, ani nawet miejsce, w którym się znajduje. Dziennikarze programu Biełsatu „Bez granic” ujawnili, że na Litwie przynajmniej 14 metrowe mieszkanie lub dom kupiony na terytorium Litwy jest przepustką do strefy Schengen.

Najczęściej obywateli Białorusi interesują tanie mieszkania w cenie 2-4 tys. euro. „Wcześniej kupowano je tylko w celu otrzymania wielokrotnej wizy schengeńskiej, teraz również dla otrzymania czasowego zezwolenia na pobyt a w przyszłości nawet obywatelstwa” – podkreśla Andrej Wikajeu z agencji „BaltEstate”. Inną przyczyną zakupu nieruchomość jest możliwość zarejestrowania samochodu na Litwie. W ten sposób można uniknąć kontroli celnej na granicy ze strony litewskich funkcjonariuszy.

W wyniku zwiększonego popytu ze strony Białorusinów wzrosły ceny na mieszkania w pobliżu litewsko-białoruskiej granicy. Według ocen specjalistów, udział białoruskich klientów na litewskim rynku nieruchomości wynosi 5 proc. Taki poziom utrzymuje się nieprzerwanie od 2010 r.

Nie tylko taniocha

Jednak nie wszystkich białoruskich kupców nieruchomości na Litwie interesują jedynie tanie mieszkania. W październiku ub.r. litewska agencja Delfi poinformowała, że w samym centrum wileńskiej starówki swoje apartamenty mają najbliżsi współpracownicy Aleksandra Łukaszenki. Należy do nich biznesmen Aleksander Szakucin – którego majątek oceniany jest na 150 mln dol. Jest on prezesem firmy budowlanej „Amkodor”, a także członkiem organizacji „Biała Ruś” zrzeszającej biznesmenów popierających białoruskiego prezydenta.

Według Delfi, w Wilnie nieruchomość zakupił również Jurij Czyż – zajmujący się handlem wyrobami naftowymi, turystyką, produkcją materiałów budowlanych i rolnictwem. Biznesmen znalazł się na czarnej liście UE osób objętych embargiem wizowym za wspieranie reżimu Łukaszenki.

Nieruchomości na Litwie mieli również nabyć: były szef MSZ Siarhej Martynau, premier Białorusi Michaił Miasnikowicz oraz ambasador Białorusi na Litwie Uładzimir Drażin.

Jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze