„Jutro wszystko wróci do normy”


O roli kobiet społeczeństwo przypomina sobie z okazji Międzynarodowego święta kobiet. 8 marca na Białorusi to dzień wolny od pracy. Tego dnia żony, matki i przyjaciółki otaczane są ciepłem i uwagą, obdarowywane kwiatami i prezentami. Jednak już 9 marca wszystkie Kopciuszki wracają z balu… Jedną ze stron gorzkiej codzienności jest przemoc domowa.

Zawoalowany terror

Białoruska milicja raportuje o zmniejszeniu przestępstw wobec członków rodziny. Ze statystyk wynika, że w 2012 roku popełniono 149 ciężkich przestępstw, zarejestrowano 123 wypadki ciężkiego uszkodzenia ciała osób poszkodowanych. Jednak przedstawiciele organizacji pozarządowych są przekonane, że oficjalne liczby nie odpowiadają rzeczywistości. Doświadczenie organizacji „Genderowie perspektywy” pokazuje, że w połowie przypadków ofiary przemocy domowej nie zwracają się o pomoc.

Problem przemocy domowej istnieje, w 95 proc. ofiarami przemocy są kobiety, a sprawcami są mężowie bądź konkubenci. Ciężko zignorować problem, który rozrósł się do potęgi ogólnokrajowej. Jednakże nadal brakuje ustawy, która może zapobiegać popełnieniu przestępstw, a nie tylko walczyć ze skutkami przemocy w rodzinach. Chociaż na Białorusi realizuje się już IV Narodowy plan działalności dot. zagwarantowania równości płci, nie istnieją regulacje prawne, które zobligują milicjantów do przyjęcia na przykład zgłoszenia od kobiet o groźbach ze strony mężów.

Bicie to nie jedyny sposób…

Bardziej wyrafinowane formy znęcania się nad ofiarą to psychiczny i ekonomiczne terror. Do przemocy psychicznej można zaliczyć obelgi, groźby i znęcanie się. Z kolei przemoc ekonomiczna polega na ograniczeniu dostępu do zasobów finansowych budżetu rodzinnego i swobodnego dysponowania tymi środkami.

Milicjanci nie przyjmą od kobiety doniesienia o gwałcie popełnionym przez męża, ponieważ w mentalności nadal panuje stereotyp, że „z własną żoną to nie gwałt”. Maltretowana kobieta nie znajdzie zrozumienia i wsparcia w społeczeństwie, ponieważ „problemy w rodzinie to sprawa wyłącznie rodziny”.

„Społeczeństwo traktuje tego typu problemy wyłącznie przez pryzmat spraw prywatnych, które należy załatwiać w gronie własnej rodziny”- tłumaczy w rozmowie z Biełsatem prezes organizacji „Genderowie perspektywy” Iryna Alchouka. Ekspertka jest przekonana, że przygotowanie i wprowadzenie w życie stosownej ustawy będzie miało znaczenie nie tylko polityczne, a pozwoli zmienić stosunek społeczeństwa do problemów dot. przemocy domowej.

„ Większość prawników jest przekonana, że obecne mechanizmy prawne w zupełności wystarczą dla walki z przemocą domową. Ale dlaczego gwałt popełniony na obcej kobiecie niesie za sobą odpowiedzialność karną, a zgwałcenie własnej żony nie kwalifikuje się jako przestępstwo?” – zastanawia się Iryna Alchouka.

Biją nie tylko pijacy

Wbrew panującym stereotypom, sprawcami przemocy domowej nie zawsze są osoby nadużywające alkoholu. Jak podliczyli współpracownicy gorącej linii dla ofiar, prawie połowa sprawców to osoby z tak zwanych dobrych rodzin i osoby na stanowiskach.

Psychologia ofiary

Domowi dyktatorzy mieliby związane ręce, gdyby kobiety były bardziej stanowcze w obronie siebie i swoich dzieci. Jednak sytuacja nierówności płciowej często wywołuje w kobietach poczucie winy o to, że same sprowadziły na siebie gniew swego mężczyzny, opowiada kierownik gorącej linii dla ofiar przemocy Anastasija Falejczyk.

„ W naszym społeczeństwie role są podzielone: mężczyzna odpowiada za sprawy finansowy, kobieta- za dom i rodzinę. Dla kobiety opowiedzenie o biciu jest równoznaczne z przyznaniem się do tego, że nie potrafiła zadbać o domowe ognisko” – opowiada ekspertka jednocześnie tłumacząc, że na Białorusi panuje powszechne przekonanie o tym, że przemoc domowa jest elementem życia każdej rodziny. Ponad to, strach o przyszłość dzieci, a nawet męża – agresora powstrzymuje kobietę przed zrzuceniem z siebie „ krzyża kobiecej ofiarności”.

Według danych oficjalnego urzędu statystycznego Biełstat 4 proc. białoruskiego społeczeństwa otwarcie mówi o tym, że mężczyzna ma prawo pobić swą żonę lub konkubinę. O roli kobiet społeczeństwo przypomina sobie z okazji Międzynarodowego święta kobiet. 8 marca żony, matki i przyjaciółki otaczane są ciepłem i uwagą, obdarowywane kwiatami i prezentami. Jednak już 9 marca wszystkie Kopciuszki wracają z balu… Już jutro wszystko wróci do normy…

Karolina Rusinowicz/ Biełsat

www.belsat.eu

Zobacz też
Komentarze