Zgubne skutki nieuważnego czytania etykiet


W wiosce Kryniczny na południu Białorusi czworo pracowników farmy krów trafiło w poniedziałek na oddział intensywnej terapii po tym jak wypili oni butelkę ekstraktu ciemiężycy – leku, stosowanego do zwalczania u bydła pcheł i wszy – poinformowała w środę agencja Biełta.

Na farmę tego dnia przyjechał weterynarz, który miał zbadać bydło. Gdy oddalił się od szafy z lekami dla zwierząt, jeden z pracowników farmy zajrzał tam. Przeczytał na jednej z butelek, że ekstrakt zawiera 75 procent spirytusu, po czym butelka o pojemności 0,33 litra została podzielona na czterech pracowników i wypita.

Gdy weterynarz wrócił z obchodu farmy, jeden z pracowników jeszcze nie stracił przytomności. Zdążył poinformować weterynarza, jaki specyfik został przez nich wypity. Najprawdopodobniej to właśnie uratowało im życie – pracownicy niezwłocznie zostali przewiezieni na oddział intensywnej terapii.

Michał Janczuk (TV Biełsat)

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze