Kara finansowa za uczczenie pamięci powstańca styczniowego


Prezesowi Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej zasądzono karę finansową w wysokości 2,5 mln białoruskich rubli (ok. 300 dol.). Sąd w Lidzie ukarał Aleksandra Kołyszkę za organizację i udział w nielegalnym zgromadzeniu polegającym na złożeniu kwiatów i zapaleniu zniczy na grobie ks. Adama Falkowskego rozstrzelanego przez władze carskie za poparcie powstania styczniowego z 1863 r.

Protokół administracyjny sporządzony przez funkcjonariuszy milicji we środę rozpatrywał przewodniczący lidzkiego sądu rejonowego Siarhiej Pipko, uznając działacza polonijnego za winnego organizacji i udziału w nielegalnym wiecu.

Wcześniej Kołyszko był także przesłuchiwany w sprawie dot. znalezienia w 2011 roku ładunku wybuchowego przy Domu Polskim w Lidzie, chociaż towarzystwo – jak mówi – „nie ma nic wspólnego z Domem Polskim”. Przedstawiciele organów śledczych przesłuchiwali wiele osób związanych z ruchem polskim. Działacz polonijny oświadczył, że nic mu w tej sprawie nie wiadomo.

Wspólna modlitwa postrzegana jako więc

22 stycznia grupa miejscowych Polaków przyszła do parku miejskiego, gdzie znajduje się mogiła księdza. Wkrótce do nich podeszło czterech milicjantów – jeden z kamerą. Milicjanci spisali dane osób obecnych przy grobie powstańca, nakazując wszystkim rozejść się. Na Kołyszkę jako szefa lokalnej organizacji polonijnej sporządzono protokół administracyjny i sprawa trafiła do sądu.

Nikomu z działaczy nie przyszło do głowy zwrócić się do miejscowych władz z wnioskiem o zgodę na przyjście do groby księdza, ponieważ nikt nie sądził, że modlitwa w tym miejscu wymaga zezwolenia i może być postrzegana jako nielegalne zgromadzenie.

Karolina Rusinowicz/ Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze