Białoruś: Obcokrajowcy za paliwo zapłacą drożej


Przewoźnicy, którzy nie są obywatelami ani rezydentami państw WNP, przebywając na terenie Białorusi zapłacą za paliwo samochodowe drożej. Taka decyzja zapadła w piątek podczas posiedzenia rady ministrów, o czym informuje komunikat na stronie internetowej białoruskiego rządu. Przedstawicielom odpowiednich resortów polecono przygotować stosowny akt prawny w tej sprawie.

Na mocy rozporządzenia wszystkie stacje benzynowe znajdujące się przy głównych drogach krajowych i autostradach trzeba będzie dostosować do określonych standardów: tego typu obiekty powinny będą posiadać nie tylko wyznaczone miejsca tankowania paliwa, ale również punkt handlowo – usługowy, bar szybkiej obsługi, a także parkingi dla ciężarówek i aut osobowych. Oprócz tego w każdej miejscowości lub w 5 km od miejscowości powinna będzie działać Stacja kontroli pojazdów, myjnia samochodowa oraz hotel.

Z dewizami nie wypaliło to będzie drożej

To już kolejny pomysł białoruskiego rządu, który próbuje uzupełnić braki finansowe w budżecie kosztem sprzedaży paliwa obcokrajowcom na innych zasadach. W czerwcu 2011 roku decyzją rządu i Narodowego Banku tankowanie paliwa do samochodów osobowych na zagranicznych numerach rejestracyjnych odbywało się wyłącznie za dewizy. Taką sytuacje można było obserwować szczególnie na stacjach benzynowych przy trasach międzynarodowych oraz w miejscowościach przygranicznych, gdzie paliwo było sprzedawane za dolary, euro i rosyjskie ruble. Wówczas eksperci tłumaczyli, że Białoruś, borykając się z deficytem dewiz, próbuje w ten sposób uzupełnić rezerwy walutowe.

Karolina Rusinowicz/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze