Białoruski Sąd Najwyższy zignorował skargę matki rozstrzelanego


Skargę kasacyjną Stanisłau Abrazej były obrońca skazanego na karę śmierci za spowodowanie wybuchu w mińskim metrze Uładzisaława Kawalioua złożył jeszcze 27 września. Do dzisiaj nie otrzymał odpowiedzi, choć według prawa sąd miał na to miesiąc.

Matka rozstrzelanego Ljubou Kawalioua w wywiadzie dla Radia Swaboda nazwała zignorowanie skargi poważnym naruszeniem prawa. Kobieta podejrzewa, że złożone dokumenty gdzieś przepadły. Przypomina, że w czasie procesu w areszcie KGB trzykrotnie zaginęły upoważnienia do reprezentowanie syna, które miały podpisać więzienne władze. Jej zdaniem, nie był to przypadek – w ten sposób usiłowano ograniczyć możliwość walki o życie oskarżonego. Kawalioua przypomina również, że w więzieniu w tajemniczy sposób zniknęły notatki prowadzone w czasie procesu przez jej syna.

W listopadzie ub.r. Komitet Praw Człowieka ONZ uznał, że podczas procesu oskarżonych o zorganizowanie wybuchu w mińskim metrze naruszono prawo do rzetelnego procesu, zasadę domniemania niewinności oraz zakaz stosowania tortur

W listopadzie 2011 r. roku białoruski sąd skazał Uładzisława Kawaloua i Dźmitryja Kanawałaua na karę śmierci za zamach z 11 kwietnia w mińskim metrze, w wyniku którego zginęło 15 osób. Wyrok – przez rozstrzelanie – wykonano w połowie marca. Rodzinie nie wydano ciał, ani nie ujawniono, gdzie straceni zostali pochowani.

jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze