Kołchozowe współzawodnictwo na śmierć i życie


Kombajnista państwowego gospodarstwa rolnego z pod Grodna bardzo chciał zająć pierwsze miejsce w ilości zebranego zboża. Postanowił zapewnić sobie przewagę nad kolegami niestandardowymi metodami.

Jak informuje gazeta „Sowietskaja Biełarusija”, mechanizator Dmitryj Bołtucz w przedsiębiorstwie „Granit Agro” z rejonu diatłowickiego bardzo chciał zostać zwycięzca kampanii zbożowej 2012 r., co wiązało się z nagrodą pieniężną. Problem w tym, że ze swoim starym kombajnem nie miał szans w konkurencji z kolegami używającymi nowoczesne maszyny firmy John Deere. I dlatego postanowił wyrównać szanse. Jeszcze na jesieni 2011 r. – po zakończeniu żniw – po cichu dosypał do wlewu oleju kombajnów kolegów opiłki metalu.

Na wiosnę kombajnów nie udało się uruchomić. Podejrzany sam przyznał się do winy przed kolektywem i nawet podpisał stosowny dokument. Potem jednak zaczął się wykręcać. Przeprowadzona ekspertyza kryminalna wykazała jego winę. Kombajnista trafił na 5 lat do wiezienia i musi zwrócić pokryć część szkód przedsiębiorstwu.

Jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze