Niaklajeu wśród finalistów Nagrody im. Giedroycia


Białoruski pisarz i opozycjonista Uładzimir Niaklajeu znalazł się wśród sześciu finalistów tegorocznej literackiej Nagrody im. Jerzego Giedroycia, której pomysłodawcą była polska ambasada. Listę nominowanych ogłoszono w poniedziałek w Mińsku.

Niaklajeu kandyduje do nagrody za swoją drugą powieść, „Saturator z wodą gazowaną z sokiem i bez (mińska powieść)”. Nagroda, której patron – twórca paryskiej „Kultury” – urodził się w Mińsku, przyznawana jest za najlepszą książkę prozatorską w języku białoruskim.

Nagrodę im. Gieroycia ustanowiły ambasada Polski oraz Instytut Polski w Mińsku, a także Białoruski PEN-Centr i Związek Pisarzy Białoruskich. Jej głównym celem jest popularyzowanie białoruskiej literatury w Polsce i na Białorusi. W jury nagrody zasiada 10 osób z Polski i Białorusi, w tym prezes polskiego PEN-Klubu Adam Pomorski oraz szef białoruskiego PEN-Centru Andrej Chadanowicz.

„Chcę podkreślić, że zgodnie z naszym zamysłem nagroda literacka im. Jerzego Giedroycia nie ma odcienia politycznego, choć dobrze wiemy, że są kraje, gdzie wszystko ma podtekst polityczny” – oznajmił na uroczystości ogłoszenia finalistów w polskiej placówce ambasador Leszek Szerepka, który jest honorowym przewodniczącym jury. – „Mam wielką nadzieję, że kiedyś w przyszłości będziemy razem z władzami oficjalnie wręczać tę nagrodę” – dodał ambasador. Zapytany, czy spełnił swą obietnicę, że przeczyta książki wszystkich ubiegłorocznych finalistów nagrody, odparł: „Jestem w drodze. Przeczytałem trzy”. Dodał, że szczególnie podobała mu się książka szefa niezależnego Radia Swaboda Aleksandra Łukaszuka o mińskich śladach zabójcy prezydenta USA Johna F. Kennedy’ego, Lee Harveya Oswalda „Ślad motyla. Oswald w Mińsku”.

Sekretarz nagrody Pawieł Ancipau zaznaczył, że w tym roku zgłoszono do niej 43 książki, czyli dwukrotnie więcej niż przed rokiem. Zdaniem członka jury, prezesa Związku Pisarzy Białoruskich Barysa Piatrowicza świadczy to o tym, że „udało się obudzić twórczość literacką na Białorusi”.

Oprócz Niaklajeua szansę na zdobycie tegorocznej nagrody mają także m.in.: Alhierd Bacharewicz, którego opowiadania były publikowane również w Polsce i który w pierwszej edycji nagrody zajął drugie miejsce ze swą poprzednią powieścią, a także Jury Stankiewicz za zbiór opowiadań „Szał”.

W ubiegłym roku laureatem nagrody im. Jerzego Giedroycia został Pawał Kaściukiewicz za opowiadania „Reprezentacja Republiki Białoruś w pobocznych dyscyplinach sportu”.

KR/ Biełsat za PAP

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze