Buddyzm po białorusku w Warszawie


Zianaon Paźniak z Aleną i Siarhejem Kalejewymi, fot. spakoj.euZianon Paźniak z Aleną i Siarhejem Kalejewymi, fot. spakoj.euMieszkający w Polsce Białorusin przetłumaczył na język białoruski klasyczne teksty buddyzmu. Siarhej Kalejeu pracuje jako konsultant dla studentów z Białorusi studiujących w warszawskiej Wyższej Szkole Handlu i Prawa im. Łazarskiego w Warszawie. Razem z żoną Aleną również zapaloną buddystką prowadzą jedyną stronę internetową poświęconą buddyzmowi po białorusku.

Kalejeu przetłumaczył na białoruski m.in. zbiór mów Buddy „Dhammapadę” i podstawę nauk buddyjskich „Cztery szlachetne prawdy”.

Małżeństwo przyjechało z Białorusi do Warszawy ponad rok temu. Nie podobał im się poziom białoruskiej edukacji, co gorsza milicja zaczęła interesować ich działalnością. W Polsce postanowili pomagać Białorusinom poznać nauczanie Buddy.

„To bliskie naszemu białoruskiemu światopoglądowi, czyli „każdy ma to na co zasłużył”. To zawsze było mi bliskie – zawsze to rozumiałem. Nie uważam buddyzmu za religię – dla mnie jest to nauka. Nic nie biorę na wiarę i staram się wszystkie słowa Buddy, tak jak on sam radził, sprawdzać” – podkreśla białoruski buddysta w rozmowie z Biełsatem.

Gdy pojawiła się informacja o przetłumaczeniu buddyjskich tekstów na białoruski, do Klejeua i jego żony zaczęły przychodzić dziesiątki próśb o przesłanie ich – wtedy para postanowiła założyć stronę internetową o buddyzmie po białorusku oraz wydać w nakładzie 10 tys. egzemplarzy „Vademecum białoruskiego buddysty” w formie CD. Założyli również Wspólnotę Białoruskich Buddystów Sangha – do której dołączyło kilkadziesiąt osób.

Para nie ukrywa swojego oddania idei białoruskiej niepodległości. Podczas październikowego spotkania w Warszawie z jednym z ojców białoruskiej niepodległości Zianonem Paźniakiem – małżeństwo wręczyło mu bukiet kwiatów od białoruskich buddystów „w dowód wdzięczności za wywalczenie niezależności dla Białorusi”.

Jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze