Aleś Bialacki znów wśród kandydatów do Pokojowej Nagrody Nobla


Odsiadujący wyrok 4,5 roku więzienia szef białoruskiego Centrum Praw Człowieka „Wiasna” Aleś Bialacki i przewodnicząca Moskiewskiej Grupy Helsińskiej Ludmiła Aleksiejewa znaleźli się wśród tegorocznych kandydatów zgłoszonych do Pokojowej Nagrody Nobla. Wniosek o rejestrację kandydatów skierował do komitetu noblowskiego norweski parlamentarzysta Jan Saner. Do Pokojowej Nagrody Nobla nominować mogą m.in. członkowie parlamentów i rządów. W uzasadnieniu wniosku Jan Saner podkreślił, że zgłaszane przez niego osoby „rzuciły wyzwanie autorytaryzmowi i bezprawiu panującemu w strukturach państwowych ich krajów”.

Do trzech razy sztuka

To już trzecie zgłoszenie kandydatury Alesia Bialackiego do Pokojowej Nagrody Nobla.

Po raz pierwszy wiceprzewodniczący Międzynarodowej Federacji Praw Człowieka był nominowany w 2007 roku. Wówczas znalazł się na tzw. krótkiej liście. Laureatem nagrody został wtedy były prezydent USA Al Gore i Międzynarodowy Zespół ds Zmian Klimatu.

W roku 2012 jego kandydaturę do tejże nagrody zgłosił specjalnie powołany międzynarodowy komitet działający na rzecz nagrody dla Bialackiego. Przewodniczącą komitetu była Ludmiła Aleksiejewa. Pod wnioskiem o rejestrację kandydatury białoruskiego obrońcy praw człowieka podpisało się ponad 100 przedstawicieli polskiego parlamentu i kolejne 100 osób w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy. Białoruski obrońca praw człowieka znów znalazł się na tzw. krótkiej liście – nagrodę jednak przyznano Unii Europejskiej.

Walczył o innych – teraz inni walczą o niego

Aleś Bialacki był współzałożycielem pierwszej organizacji praw człowieka „Monitoring Białorusi”. W 1996 roku założył Centrum Praw Człowieka „Wiasna”, które wielokrotnie i bezskutecznie próbował zarejestrować. Ta organizacja pomogła tysiącom ofiar represji politycznych i nadal pomaga, chociaż pracownicy organizacji borykają się z mnóstwem problemów natury administracyjnej. W listopadzie ub. r. władze Mińska zamknęły biuro, konfiskując wyposażenie „Wiasny”, które stanowiło prywatną własność Alesia Bialackiego. Urzędnicy sądowi poinformowali, że sprawa zwrotu mieszkania będzie rozpatrywana dopiero po jego wyjściu z kolonii karnej.

Aleś Bialacki otrzymał wyrok czterech i pół roku kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Sąd w Mińsku uznał go za winnego niepłacenia podatków od pieniędzy otrzymywanych na zagraniczne konta. Nawet po tym, jak rodzina uiściła wszelkie zaległe podatki wraz z odsetkami, kompensując tym samym rzekome straty na rzecz Skarbu Państwa, sąd nie zmienił decyzji w sprawie pozostawiając poprzedni wyrok w sile. Skazany odsiaduje wyrok w kolonii karnej nr 2 w Bobrujsku, pracując jako pomoc w pracowni krawieckiej.

W ciągu ostatniego roku, będąc w zakładzie karnym został laureatem wielu nagród za walkę o sprawiedliwość i prawa człowieka: m.in. Nagrody Lecha Wałęsy i Nagrody im. Petry Kelly. W ubiegłym tygodniu Aleś Bialacki znalazł się w gronie laureatów nagrody portalu Karta’97 w Dziedzinie Obrony Praw Człowieka za 2012 rok.

Karolina Rusinowicz/ Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze