Białoruś sprzedaje najbardziej dochodowe przedsiębiorstwa?


Białoruski Komitet Własności Państwowej zaproponował sprzedaż części akcji rafinerii Naftan i producenta nawozów potasowych Białoruśkalij. By uzyskać kredyt stabilizacyjny od Euroazjatyckiej Wspólnoty gospodarczej Białoruś wzięła na siebie obowiązek sprywatyzowania w 2013 r. przedsiębiorstw na sumę 2,5 mld dol.

Zdaniem ekonomisty Aleskandra Sinikiewicza sprzedaż akcji tych dwóch najbardziej dochodowych białoruskich firm dojdzie do skutku jedynie w sytuacji, gdy władze nie znajdą środków, by zrównoważyć ujemne saldo bilansu handlu zewnętrznego. „Białorusi w tym roku brakuje 2,5-3 mld dol., by uzupełnić rezerwy złota i walut”- podkreślił w rozmowie z Biełsatem. Na razie jednak białoruskie władze poszukują środków gdzie indziej – po raz trzeci emitując obligacje walutowe i poszukując kredytodawców zagranicznych. Zdaniem specjalisty, jeżeli brakujących środków nie uda się znaleźć w drugiej połowie roku przygotowanie zostanie prywatyzacja pakietów mniejszościowych – do 25 proc. akcji przedsiębiorca tak, by nie tracić nad nimi kontroli.

Sinkiewicz przypomina, że Białoruś musi również w tym roku spłacić 3,5 mld dol. kredytów zagranicznych. Jeżeli rząd nie znajdzie na to środków Białorusi grozi kolejna dewaluacja. Ekonomista uważa, że białoruskie władze mają dysponują jedynie dwoma scenariuszami albo konserwowanie sowieckiego modelu gospodarczego albo sprzedaż bezmyślna przedsiębiorstw państwowych bez działań na rzecz modernizacji kraju. Jego zadaniem świadczy to, że białoruska klasa rządząca wyczerpała swoje możliwości intelektualne.

Jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze