Milicja nęka „absolutnie wolną” dziennikarkę


Podczas wtorkowej konferencji prasowej Łukaszenka potwierdził, że skazana na ograniczenie wolności opozycyjna dziennikarka Irina Chalip jest wolnym człowiekiem i może jechać dokąd chce. Jak podaje portal Charter97.org, po tym oświadczeniu prezydenta mieszkanie dziennikarki zaczęły nagle odwiedzać patrole milicji, by sprawdzić, czy znajduje się w domu o wyznaczonej przez sąd porze.

Zakaz wyjazdu z kraju, zakaz wychodzenia z domu

Chalip jest żoną b. kandydata na prezydenta Andreja Sannkowa, który po wyjściu z wiezienia w kwietniu ub.r. postanowił uciec z Białorusi do Wielkiej Brytanii. Chalip, która została w kraju otrzymała wyrok 2 lat wiezienia w zawieszeniu na dwa lata za uczestnictwo w opozycyjnej demonstracji 19 grudnia 2010 r., co również oznacza zakaz wyjazdu z kraju. Kobieta ponadto musi przebywać w domu w godzinach 22-6.

Kwestia wyjazdu za granice Chalip po raz pierwszy została podniesiona w czasie październikowego wywiadu Łukaszenki dla brytyjskiej gazety Evening Standard.

„A co ona nie w Moskwie? Ja myślałem, że ona jest w Moskwie. Odeślijcie ją wieczornym zaprzęgiem i więcej nie przywoźcie. Ja o tej osobie w ogóle nie mogę rozmawiać.” – powiedział o skazanej.

Zupełnie wolna?

Podczas wtorkowej konferencji białoruski prezydent został również zapytany o status skazanej. Wtedy Łukaszenka powiedział, że jest zupełnie wolna i może opuścić kraj, kiedy tylko zechce. Jednak, jego zdaniem, tak naprawdę dziennikarka wcale nie chce tego – „Tu czuje się męczennicą, a tam o niej zapomną”.

Irina Chalip już za pierwszym razem próbowała się w organach milicji dowiedzieć, czy oświadczenie Łukaszenki zdjęło z niej zakaz wyjazdu – jednak funkcjonariusze zaprzeczyli.

Tym razem po kolejnym oświadczeniu Łukaszenki okazało się, że milicjanci z lokalnego posterunku zaczęli odwiedzać dziennikarkę każdego dnia, by sprawdzić czy nie łamie wyroku sądu. Jej zdaniem, funkcjonariusze nie słyszeli o żadnej zmianie jej statusu. I żartowali sobie, że skoro jest taka wolna, to pewnie sama ich zaprasza na wizyty.

Irina Chalip została aresztowana po rozbiciu przez milicję opozycyjnej demonstracji 19 grudnia 2010 r. W czasie miesięcznego pobytu w areszcie KGB straszono ją odebraniem jej praw rodzicielskich wobec kilkuletniego syna. 29 Stycznia 2011 r. pobyt w więzieniu zamieniono na areszt domowy. 16 maja 2011 została skazana na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 2 lata.

Jb/Biełsat/Charter97.org

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze