6 godzin z prezydentem – konferencja prasowa Łukaszenki


„Wokół naszej Białorusi chodzą i zgrzytają zębami stada głodnych wilków.” – powiedział białoruski prezydent na zakończenie swojej konferencji prasowej, która jak co roku gromadzi około 200 dziennikarzy z kraju i zza granicy. Na początku konferencji Łukaszenka przypomniał o sukcesach rządu…..

Sukcesy mimo trudnych warunków

Jego zdaniem, choć nie wszystkie postawione cele udało się osiągnąć, jednak mimo trudnych warunków Białoruś ustabilizowała się pod względem finansowym bez czego, jego zdaniem, nie można byłoby mówić o modernizacji i wzroście płac. Białoruś również zanotowała dodatnie saldo handlu zagranicznego. Łukaszenka skrytykował niektórych analityków, którzy przedstawiali katastroficzne scenariusze. Nazwał ich ludźmi zajmujących się „brudną polityką” a nie analizą ekonomiczną.

Prywaciarze się nie dzielą

Łukaszenka na pytanie portalu TUT.BY na temat partnerstwa państwowo – prywatnego odpowiedział, że „prywaciarze” nie dbają wystarczająco o dobro wspólne, a wyłącznie o swój interes. Prezydent wezwał ich do zwracania uwagi na kwestie socjalne przypominając, że w czasach ZSRR „nawet najmniejszy kołchoz budował mieszkania dla swojego kolektywu”.

Dymisji rządu nie będzie

Łukaszenka skrytykował ekonomistę Siarheja Czałego, który napisał, że przed rządem postawiono nierealistyczne zadania i że wkrótce może zostać zdymisjonowany. Prezydent zaprzeczył takim planom i podkreślił, że oczekiwane wskaźniki są ustalane razem z ministrami.

Piłkarski klub BATE się nie stara

Prezydent skrytykował napastnika klubu BATE Witala Radionowa, który wezwał prezydenta do racjonalnego dysponowania środkami w sporcie. Łukaszenka przypomniał, że klub ostatnio słabo gra, a sportowcy zachowują się jak biznesmeni. „Jeżdżą mercedesami, wiemy kto na tylnym siedzeniu – czasem po parę osób i dostają po 5 tys dol. na miesiąc”.

Czarnej listy artystów nie ma

Łukaszenka poprosił pracownika swojej administracji zajmującego się ideologią o informację czy w kraju istnieją listy twórców, którzy nie mogą pojawiać się w białoruskich mediach. Prezydent o tym nie wie, jednak jeżeli „ktoś opluwa nasz kraj to inna sprawa”.

Rozpuszczalniki

Łukaszenka skrytykował tych, którzy oskarżali Białoruś o nielegalny handel rozpuszczalnikami i oskarżył o sprzyjanie rosyjskim interesom.

Nie dla autonomii dla Banku Narodowego

Łukaszenka jest przeciwny dla zbyt dużej autonomii dla Banku Narodowego

Czy będzie dewaluacja?

Łukaszenka przypomniał o okresie, gdy Białoruś utrzymywała wysoki kurs rubla – i skończyło się to utratą rezerw walutowych. Teraz jednak Białoruś kursu rubla praktycznie nie reguluje. Łukaszenka poprosił szefa Banku Narodowego o informacje o tym, kto kupuje dolary. Ku zaskoczeniu Łukaszenki okazało się, że to nie bogaci ludzi, ale emeryci – i to powoduje problemy dla rynku walutowego. Łukaszenka ponownie zaprzeczył istnieniu planów dewaluacji, jednak zapowiedział, że kurs nie będzie utrzymywany sztucznie. „Jeżeli ludzie chodzą do kantorów i wymieniają ruble – znaczy mają pieniądze”.

Czy Litwa pomoże w poprawieniu stosunków UE?

Litwa w br.r. obejmie prezydencję w UE. Zdaniem Łukaszenki, Litwa nie jest krajem do końca samodzielnym w UE. Łukaszenka przypomniał, że wkrótce skończą się unijne dotacje, a Litwa korzysta na współpracy z Białorusią. Podkreślił, że litewskie porty działają dzięki przeładunkowi białoruskich towarów. Prezydent odniósł się również do incydentu dot. naruszenia litewsko-białoruskiej granicy przez szwedzkich pilotów – i to jego zdaniem wywołało problemy we współpracy przygranicznej.

Współpraca z Rosją

W sprawie współpracy w sferze importu i przetwórstwa ropy Białoruś będzie dostarczać więcej benzyny do Rosji, gdy oferowane tam ceny będą na poziomie cen zachodnich. Białoruś chce również budować Państwo Związkowe z Rosją, jednak bez rewolucji.

Czy dokona się odrodzenie ZSRR?

Amerykę niepokoi, że dojdzie do odrodzenia się imperium – Łukaszenka cieszy się, że Rosja w końcu wokół siebie buduje strefę stabilności.

Pytania od dziecięcej gazety „Zorka”

Łukaszenka opowiedział o tym jak spędza święta. Przez lata jego rodzina świętowała przy sztucznej choince, bo żal mu było ścinać drzewko. Jednak w tym roku zdecydował się wyciąć jedną choinkę z terenu swojej rezydencji, którą i tak trzeba było wyciąć. Kola miał napisać mail do Dziadka Mroza i otrzymał broń pneumatyczną – jako „przyszły specnazowiec”.

Stosunki z Chinami

Łukaszenka cieszy się z dobrych stosunków z Chinami. Białoruś jest ważnym partnerem dla Chin, bo „UE nie zgada się zdecydowanie na obecność Chin na swoim terytorium”. Również istnieją problemy w stosunkach rosyjsko-chińskich. Prezydent wyśmiał pogłoski, że na Białoruś mają wkrótce przyjechać tysiące Chińczyków. Przypomniał o projekcie budowy parku technologicznego w Smolewiczach i o projekcie wybudowania fabryki samochodów osobowych.

Kłopoty Z Gruzją

Zdaniem Łukaszenki – również nowe władze Gruzji nie chcą powrotu do WNP – prawdopodobnie dlatego, że coś na Zachodzie ich trzyma przy sobie. Łukaszenka wkrótce będzie omawiał te tematy z gruzińskim prezydentem i premierem.

Zwrot długu zagranicznego

W tym roku Białorus będzie musiał spłacić ok. 4 mld dol. kredytów m.in. MFW. Białoruś ma już zgromadzone na to 3 mld dol. – brakuje 1 mld. dol. I mimo tego, zdaniem Łukaszenki „kraj się nie rozwali”. Łukaszenka nie chce sprzedaży przedsiębiorstw państwowych w celu spłaty długów – pieniądze z tego powinny iść na zwiększenie rezerw walutowych i złota. Łukaszenka mówił też o modernizacji przemysłu. Dał przykład zakładów tkanin bawełnianych Kamwol, gdzie pieniądze na nową linię produkcyjna mają dać Niemcy.

Co w wolnym czasie

Łukaszenka nadal od czasu do czasu gra na harmonii – jednak „ręka zamieniła się w niedźwiedzią łapę”. Prezydent woli sport.

Urzędnicy zarabiają za mało

Łukaszenka widzi rozwiązanie w ograniczeniu liczby urzędników o 25 proc., by z uzyskanych środków podnieść pensje pozostałym. Prezydent przypomniał, że w Rosji urzędnicy zarabiają znacznie więcej. Łukaszenka przypomniał, że na Białorusi różnica z najgorzej i najlepiej zarabiającymi wynosi 1:4 a w Rosji 1:20.

Rok oszczędności

Dziennikarz Radia Swaboda zapytał dlaczego w momencie, gdy prezydent wzywa naród do oszczędności sam jeździ Maybachem, ma drogi zegarek, kupił ostatnio samolot i buduje nową rezydencję. Łukaszenka odpowiedział, że mieszka w starych rezydencjach. Kupił używany samolot. Zegarek dostał w prezencie. Jego zdaniem, wygląd prezydenta musi odpowiadać standardom. „Ja chłopak choć ze wsi, jednak zawsze miałem spodnie wyprasowane w kant. Zresztą dla mnie najlepsze ubranie to ubranie sportowe ” – dodał. Również Maybacha Łukaszenka otrzymał na urodziny i miał go przekazać państwu.

Dochody urzędników

Dziennikarz Euroradia zaproponował, by urzędnicy ujawniali deklaracje podatkowe. Łukaszenka zgodził się – jednak kąśliwie przypomniał o obrońcy praw człowieka Alesiu Bialiackim, który, jego zdaniem, miał ukrywać dochody. Dziennikarz również wymienił nazwy kilku białoruskich zespołów, które mają zakaz występów na Białorusi. Łukaszenka obiecał się zająć tym problemem.

Sprzedaż ziemi inwestorom

Prezydent nie jest przeciw takiemu rozwiązaniu, choć podkreślił, że obowiązująca obecnie dzierżawa na 99 lat nie jest złym pomysłem.

Brutalność milicji

Dziennikarka wymieniła przykłady brutalności funkcjonariuszy przeciwko obywatelom. Łukaszenka oskarżył ją o demagogię. Na pytanie o status opozycyjnej dziennikarki Iriny Chalip, która ma zakaz opuszczenia kraju Łukaszenka odpowiedział, że kobieta może opuścić Białoruś – jednak nie chce tego – „tu czuje się męczennicą, a tam o niej zapomną”.

Czy więźniowie polityczni mogą w najbliższym czasie wyjść na wolność?

Dziennikarka Naszej Niwy zapytała o warunki, jakie muszą zaistnieć, by więźniowie polityczni natychmiast wyszli na wolność. Łukaszenka najpierw poradził jej, by przeczytała gazetę Sowiecka Białoruś. Następnie powiedział, że wyjdą gdy odbędą wyrok. Na pytanie czy ich ułaskawi – prezydent poradził, by zapoznała się z obowiązującym prawem.

Czy można dyskutować z prezydentem

Dziennikarka opozycyjnej Narodnej Woli zapytała czy ma w swoim otoczeniu człowieka, z którym się kłóci. Łukaszenka potwierdził, że spory są. „Gdy przywódca przestaje słuchać innych punktów widzenia – powinno się go zwolnić”. Łukaszenka przyznał się do czytania Narodnej Woli, jednak oskarżył, że gazeta często mija się z prawdą. Łukaszenka opowiedział, jak zdenerwował się czytając o głośnym ostatnio przypadku zbicia mińskiego parkingowego przez milicje. Jednak stwierdził, że według jego danych gazeta opisało to nieprawidłowo.


Kiedy wejdzie w życie porozumienie o małym ruchu granicznym

Na pytanie PAP o realizacji Umowy o małym ruchu graniczny z Polską Łukaszenka odpowiedział, wejdzie ona w życie w tym samym czasie co porozumienie zLitwą – czyli nieprędko. Łukaszenka podkreślił, że rozwiązanie tej kwestii w stosunku do obydwu krajów zależy od rozwiązania licznych problemów politycznych i gospodarczych – kwestie techniczne mają tu rolę drugorzędną. Białoruski prezydent zasugerował, że od obydwu krajów oczekuje przyjaznej polityki. Na pytanie, czy są planowane wspólne projekty w związku z 150. Rocznicą wybuchu Powstania Kalinowskiego (Styczniowego) – Łukaszenka odpowiedział, że nic nie wie na ten temat.

Stosunki Z Europą

Dziennikarka Deutsche Welle zapytała o problemy w stosunkach z UE. Łukaszenka oskarżył Europę o uznawanie zwykłych przestępców za więźniów politycznych. Dał przykład Mikołaja Statkiewicza, który siedzi w więzieniu za uczestnictwo w masowych akcjach społecznych. Łukaszenka przytoczył przykład Francji i Niemiec, gdzie prezydent nie może ingerować w postanowienia sądu. Łukaszenka podał również przykład Irlandii Północnej, gdzie podczas tłumienia demonstracji użyto gaz łzawiący i polewano ludzi wodą – tymczasem na Białorusi, jego zdaniem nigdy do tego nie doszło. Łukaszenka rozpoczął tyradę o tym, jak to Zachód niszczy kraje takie jak Libia czy Irak. Wezwał UE do rozpoczęcia rozmów, przypomniał o sankcjach wobec 230 Białorusinów, którym zakazano wjazdu na teren UE, w tym jego synom.

Białoruska lista katyńska

Dziennikarz Polskiego Radia zapytał o możliwość zorganizowania badań archeologicznych na terenie Kuropat, by zbadać czy nie ma tam szczątków polskich oficerów. „Zapłacicie pieniądze to zorganizujemy” -odpowiedział prezydent. Na pytanie, czy będą mogli w nich uczestniczyć polscy archeolodzy – Łukaszenka nie zgodził się na ich udział – „Mamy swoich specjalistów.”. Dopuścił jednak obecność polskich dziennikarzy. Łukaszenka powtórzył, że na terenie Białorusi nie rozstrzeliwano Polaków i nie ma takich list w archiwum KGB.

Opozycja to zdrajcy

Kogo widzi jako godnego konkurenta w kolejnych wyborach? „Nie widzę żadnego z opozycjonistów na kierowniczych stanowiskach – to zdrajcy.” Według Łukaszenki opozycjoniści donoszą na swój kraj obcym ambasadorom. Jako przykład przypomniał sytuację gdy Białoruś chciała wziąć od Czechów kredyty na zakup brakującego zboża – „Nie mieliśmy co żreć ( za oryginałem), a oni biegali i krzyczeli – nie dawajcie im”. Przypomniał przypadek opozycjonisty Aleksandra Fieduty i Anatola Labiedźki, którzy na początku jego wspierali, by potem się od niego odwrócić. „Łukaszenka przyszedł do władzy z opozycji, ale nie nacjonalistycznej jakiejś faszystowskiej, ale z normalnej opozycji”.

Stada głodnych wilków

Łukaszenka uważa, że opozycja jest inspirowana z zewnątrz – „Wokół naszej Białorusi chodzą i zgrzytają zębami stada głodnych wilków. I oni mają wpływ na niektórych ludzi, którzy krzyczą „więźniowie polityczni””. Tymczasem zdaniem prezydenta w białoruskim kodeksie karnym nie ma żadnego „politycznego” artykułu.

jb/Biełsat
www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze