Łukaszenka i syn świętują Boże Narodzenie


7 stycznia białoruski prezydent z najmłodszym synem Kolą złożyli kwiaty pod pomnikiem zmarłego Patriarchy Wszechrusi Aleksieja II, zapalił świeczkę w cerkwi i spotkał się z przywódcą Białoruskiej Cerkwi Prawosławnej metropolitą Filaretem.

Łukaszenka i ośmioletni syn odwiedzili Cerkiew Wszystkich Świętych w Mińsku, gdzie zapalili świecę na cześć Jana Chrzciciela – informuje służba prasowa prezydenta.

Następnie Łukaszenka wysłuchał cerkiewnego chóru i porozmawiał z metropolitą przy herbacie. Metropolita Firlaret, który ofiarował ikonę Narodzenia Pańskiego, sam otrzymał od prezydenta ornamentowany zegar ścienny. Białoruski prezydent podkreślił, że Cerkiew Prawosławna była zawsze ostoją państwa.

Ostrożnie w stosunkach państwo-cerkiew

Na temat stosunków państwo – cerkiew wypowiedział się również Filaret w swoim bożonarodzeniowym przesłaniu. Nie wprost, wspomniał jednak o niebezpieczeństwie, jakie niesie zbliżenie cerkwi z państwem. Hierarcha przypomniał o Edykcie Mediolańskim z 313 r.n.e. wydanym przez bizantyjskiego cesarza Konstantyna – który ustanawiał chrześcijaństwo religią państwową. „Mijały lata i razem z zaletami, jakie przyniosło kościołowi wprowadzenie Edyktu Miediolańskiego okazywało się, że wśród chrześcijan wiara zaczynała powoli stygnąć. Chrześcijaństwo wybierano nie tylko jako szlak dla zbawienia, ale również jako symbol lojalności do władz – w celu dostępu do państwowych przywilejów.”

Filaret zasugerował, że to co działo się 1700 lat termu ma miejsce również teraz. Podkreślił, że cerkiew ma dobre stosunki z państwem, jednak chrześcijaństwo, jego zdaniem, nie tylko odnosi się wspólnot ludzkich, ale do każdej osoby. „Pan oczekuje od nas decyzji, czy wpuścimy o do naszego serca, czy będzie ono zajęte problemami naszego wieku” – dodał.

Jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze