Via Carpathia nie prędko połączy Białoruś ze Słowacją


Na przebudowę krajowej „19” pomiędzy przejściem granicznym z Białorusią w Kuźnicy Białostockiej a granicą Polski ze Słowacją w Barwinku trzeba będzie poczekać jeszcze prawie 40 lat, do 2050 r. A to za sprawą europosłów, którzy zdecydowali, że do 2030 r. Unia Europejska nie będzie finansować budowy Via Carpathii, wiodącej z Kuźnicy Białostockiej do Rzeszowa.

Podlascy przewoźnicy i mieszkańcy od lat czekają na przebudowę tej drogi.

– Trasa ta wygląda jak wąska droga bez pobocza i możliwości wyprzedzania – mówi Adam Byglewski, prezes firmy transportowej Adampol w Zaściankach. – Dwa tiry, nawet ze złożonymi lusterkami nie mogą się swobodnie na niej minąć. Praktycznie nie ma dnia, by nie doszło tam do jakiegoś wypadku.
Tłumaczy, iż Polska potrzebuje sieci drogowej łączącej północ z południem i wschód z zachodem.

Planowana Via Carpathia jest jedną z najważniejszych jej części. Ma ona połączyć kraje nadbałtyckie m.in. Litwę i Polskę z południem Europy, np. Grecją.

Niestety, Komisja Transportu Parlamentu Europejskiego tuż przed świętami odrzuciła poprawkę Tomasza Poręby, podkarpackie-go europosła PiS. Domagał się on, by Via Carpathia, w tym „19”, znalazła się na unijnej liście głównych korytarzy transportowych, których budowa będzie sfinansowana do 2030 r. Inwestycje z kolejnej listy, na której według obietnic ma się znaleźć ta trasa, mają szansę realizacji do ok. 2050 r.

KR/ Biełsat za wspolczesna.pl

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze