Łukaszenka i Putin będą rozmawiać o ropie


Ambasador Rosji na Białorusi Aleksander Surikow potwierdził informację o planowanym na dzisiaj spotkaniu Łukaszenki i Putina. Liderzy mają rozmawiać przede wszystkim o dostawach ropy naftowej.

Wcześniej na początku grudnia politycy uczestniczyli w szczycie WNP w Aszchabadzie, jednak wtedy do spotkania nie doszło.

Białoruś do dziś nie podpisała z Rosją umowy o imporcie ropy naftowej na przyszły rok. 11 grudnia Łukaszenka stwierdził, że w ciągu jednego-dwóch tygodni problem zostanie rozwiązany. Łukaszenka podkreślał wtedy, że Białorusi uda się wynegocjować dostawę 23 mln. ropy w 2013 r. w zamian za wysłanie do Rosji benzyny wysokooktanowej. Choć jego zdaniem, takie działania są sprzeczne z zasadą wspólnej przestrzeni ekonomicznej, gdzie powinna obowiązywać wolność handlu. Białoruś woli sprzedawać benzynę wytworzoną z rosyjskiej ropy na Zachód zamiast do Rosji – gdyż jest to o wiele bardziej opłacalne.

Surikow przypomniał jednak, że Rosja na dzień dzisiejszy jest gotowa sprzedać Białorusi 18,5 mln. ton ropy naftowej „Wiemy, że potrzeby wewnętrzne Białorusi wynoszą 7-8 mln. ton. To co dostarczamy ponadto oznacza straty dla rosyjskiego budżetu”.

Ambasador przypomniał, że Rosja nadal domaga się zwrotu 1,5 mld. dol. za eksport rozpuszczalników. Jego zdaniem problemy w rozmowach nt. dostaw ropy na Białoruś wynikają z nieuregulowania właśnie tego problemu . Ten temat istnieje, nie będę ukrywał. Jakbyście postąpili, gdyby ktoś wam wyciągnął coś z kieszeni. Nie domagalibyście się zwrotu?” – zapytał w wywiadzie dla Interfaxu.

Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze