Pamiętamy o 19 grudnia – akcja w obronie praw człowieka na Białorusi


Jutro miną dwa lata od krwawego ataku reżimu Aleksandra Łukaszenki na pokojową demonstrację w Mińsku. Na Pl. Zamkowym w Warszawie od godz. 17.00 białoruscy działacze z Warszawy, organizacja „Europejska Białoruś”, bliscy więźniów politycznych na Białorusi oraz Amnesty International zorganizują akcję solidarności z represjonowanymi osobami w tym kraju.

Wcześniej zapraszamy o godz. 10:00 do Domu Białoruskiego w Warszawie (ul. Wiejska 13/3) – na konferencję prasową z udziałem byłych więźniów politycznych oraz ich rodzin. W konferencji udział wezmą między innymi: Natalia Radzina, Dzmitrij Bandarenka, Aliaksandr Atroszczenkau, którzy opowiedzą o swoich doświadczeniach i wspomnieniach z Placu Niepodległości, oraz Marina Adamowicz, żona Mykoły Statkiewicza, która opowie o sytuacji swojego męża i o kampanii prowadzonej w jego obronie.

Spotkanie poprowadzi poseł do Parlamentu Europejskiego, dr Marek Migalski oraz dyrektor Domu Białoruskiego w Warszawie, Dzmitry Barodka.

19 grudnia 2010 r. – krwawa data współczesnej białoruskiej historii

Minęło dwa lata od dnia, kiedy w Mińsku reżim Aleksandra Łukaszenki zaatakował uczestników pokojowej demonstracji, którzy wyszli protestować przeciwko kolejnym sfałszowanym wynikom wyborów prezydenckich na Białorusi. To był czarny dzień w historii tego kraju. W demonstracji wzięły udział dziesiątki tysięcy ludzi, ale reżim stłumił demonstrację używając m.in. sił wojskowych. Kilku tysięcy demonstrantów pobito, wielu zostało poważnie rannych, ponad siedmiuset aresztowano, wobec ponad sześćdziesięciu rozpoczęto sprawy karne. Jeszcze przed oficjalnym zakończeniem liczenia głosów aresztowano wszystkich 8 opozycyjnych, demokratycznych kandydatów na prezydenta. Przewieziono ich, razem ze swoimi współpracownikami ze sztabów wyborczych, do aresztu KGB. Liderzy opozycji byli torturowani i poddawani innym formom okrutnego i poniżającego traktowania. Sytuację na Białorusi można porównać z tym, jak Polacy przeżywali czas po wprowadzeniu stanu wojennego w latach 80. Opozycja została rozbita, wielu działaczy wsadzono do więzień na wiele lat, nadal liczne służby specjalne obdarzone są nadzwyczajnymi uprawnieniami, każdy protest jest zakazany i brutalnie tłumiony.

Po dwóch latach sytuacja pozostaje bez zmian

Po dwóch latach w więzieniu pozostaje kandydat na prezydenta Mikołaj Statkiewicz, liderzy młodzieżowi Źmicier Daszkiewicz i Eduard Łobau. W niegodziwych warunkach odbywają niesprawiedliwą karę w więzieniu kandydat do Nagrody Nobla, obrońca praw człowieka Aleś Bialacki oraz wielu innych więźniów politycznych: Wasil Parfiankou, Arciom Prakapenka, Paweł Sewiaryniec, Aleksander Franckiewicz, Ihar Aliniewicz, Mikałaj Autochowicz, Jauhien Waśkowicz, Mikałaj Dziadok, Andrej Hajdukou. Wielu także zostało zmuszonych do ucieczki z kraju, aby uniknąć tego samego losu.

19 grudnia każdy będzie mógł wesprzeć walczących o prawa człowieka na Białorusi. Podczas akcji na Placu Zamkowym będzie można napisać pocztówkę do więźniów politycznych i podpisać się pod petycją Amnesty International do Aleksandra Łukaszenki. Na placu powstanie klatka symbolizująca więzienie, w której uczestnicy pikiety będą stali trzymając portrety uwięzionych. W akcji wezmą udział bliscy więźniów politycznych, byli więźniowie oraz zaproszeni goście: polscy politycy, działacze społeczni i ludzie kultury.

Akcja odbędzie się 19 grudnia w Warszawie na Placu Zamkowym. Początek – 17.00.

Biełsat za amnesty.org.pl

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze