PE krytykuje Polskę za Bialackiego


Parlament Europejski skrytykował Polskę za działania, które przyczyniły się do aresztowania białoruskiego opozycjonisty Alesia Bialackiego. Jak podkreślono w corocznym sprawozdaniu na temat praw człowieka, Parlament Europejski ubolewa nad działaniami polskich i litewskich urzędników, którzy umożliwili aresztowanie opozycjonisty przez przekazanie informacji bankowych. Domaga się też od wszystkich podmiotów w UE dołożenia wszelkich starań, by nie dopuścić do powtórzenia takich błędów.

– Źle się stało i PE nam to wytknął; trudno dyskutować z faktami – powiedział europoseł PO Paweł Zalewski. Jak dodał, „jednak to nie MSZ ponosi w tej sprawie główną odpowiedzialność, ale prokuratura”. Jednak według europosła PiS Konrada Szymańskiego to w dużym stopniu wina MSZ. – Wszyscy, którzy zajmują się sprawami Białorusi, są tym zszokowani – ocenia.

Polska prokuratura udostępniła białoruskim organom śledczym wyciągi z polskiego konta Bialackiego, z którego finansował on działalność Centrum Praw Człowieka Wiosna, a MSZ nie poinformował śledczych o znaczeniu tych danych. W rezultacie działacza aresztowano i skazano na Białorusi na 4,5 roku kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Sąd w Mińsku uznał go za winnego niepłacenia podatków od pieniędzy otrzymywanych na zagraniczne konta. Nawet po tym, jak rodzina uiściła wszelkie zaległe podatki wraz z odsetkami, kompensując tym samym rzekome straty na rzecz Skarbu Państwa, sąd nie zmienił decyzji w sprawie pozostawiając poprzedni wyrok w sile. Skazany odsiaduje wyrok w kolonii karnej nr 2 w Bobrujsku, pracując jako pomoc w pracowni krawieckiej.

KR/ Biełsat za TVP. INFO

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze